Forum dyskusyjne BLOOD BROTHERS

- polskiego fanklubu Bruce'a Springsteena i The E Street Band
Teraz jest Pn kwi 23, 2018 8:53 am

Strefa czasowa: UTC [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 68 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: So maja 20, 2006 8:51 pm 
Offline
Blood Brothers + Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 16, 2004 6:34 pm
Posty: 5759
Lokalizacja: Łódź
Ludzka pamieć jest zawodna, więc póki nie minęlo zbyt wiele czasu od wyjazdu na koncert do Frankfurtu, proponuję abyśmy zaczęli tu spisywać nasze wspomnienia z wyjazdu.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: So maja 20, 2006 9:05 pm 
Offline
Blood Brothers + Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 16, 2004 6:34 pm
Posty: 5759
Lokalizacja: Łódź
Ja zacznę od tego, że dla mnie wyjzad na środowy koncert zaczął się już we wtorek po południu. Ale byli tacy co musieli jeszcze wcześniej wyruszyć w drogę...

Wróciłem z pracy do domu na godzinę przed wyjazdem do Poznania(18:30), gdzie mieliśmy przenocować i bladym świtem wyruszyć do Frankfurtu. Nim skończyłem przygotowania (prysznic i pakowanie) dotarł do mnie Robert, który po drodze zabrał z Dworca Fabrycznego Sylwię i Krzyśka.

Po drodze do Poznania zaraz po rozpoczęciu podróży dopadła nas ogromna ulewa. Na szczęście nie musieliśmy w takich okropnych warunkach jechac całej drogi i całkiem sprawnie po 2,5 godzinie jazdy byliśmy w Poznaniu. A tam Paweł i Kala czekali na nas z pyszną kolacją. Ewa i Sylwia też coś od siebie "dorzuciły" do wieczerzy.

W planach mieliśmy "szybkie" spanie, bo pobudka była wyznaczona na 5 rano, a wyjazd na 6... Ale i tak niektórzy gadali chyba do 2 w nocy :) A przed pobudką, i to chyba całkiem sporo przed, zaczęla nas budzić Pyza - sympatyczna psina Pawła. Na szczęście "alergia na czterech łapach" mnie zostawiła w spokoju :)

To na razie tyle, żeby i inni mieli co pisać :) Jakby co, to pamiętacie, że oprócz mojej flagi mieliśmy jeszcze drugą, ale ktoś... zostawił ją w plecku u Pawła w domu :)


Ostatnio edytowano Pt maja 26, 2006 8:16 pm przez Wojtek Markos Markiewicz, łącznie edytowano 3 razy

Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: So maja 20, 2006 9:27 pm 
Offline
Blood Brothers + Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 16, 2004 11:27 pm
Posty: 2249
Lokalizacja: Warszawa
To fakt, że flaga została w domu. Co prawda u Pawła, nie u mnie, ale i tak to wszystko przez Kevina. :lol: :D :lol: :D Ten wątek bedzie nas bawił chyba do końca życia. :P
Ja ze swej strony mogę dodać tylko to, że zielone dowody nie są wcale takie złe.
A GPS-y czasem też potrafią zapomnieć "powiedzieć" trzymaj się lewego pasa i zamiast jechać do Frankfurtu nagle okazuje się, że jedziemy na Country Fest. Ale jakby tego było mało, to niektóre znaki drogowe (te z czołgiem) nie napawały mnie optymizmem :lol: :D :lol:
Na szczęście Paweł nie dał się zwieść urządzeniom i szybciutko ( :?: :?: ) znaleźliśmy właściwą drogę.
I dopiero wtedy się zaczęło, najpierw "Ulung" na parkingu nie znający słowa po angielsku (jak ja bym mógł zarobić na krzywy ryj 15 € też może bym zapomniał), potem moje spotkanie z Rickym (to jeden z Fanów dzięki którym ja obejrzałem drugi koncert w stolicy, a Wojtek ma autograf Bossa), wspólne zdjęcie i przerażenie na widok tego "międzynarodowego bydła", które czekało na wejście pod scenę. My z Sylwią - uprzywilejowani, posiadacze "kiepskich" choć bezpiecznych miejscówek siedzących, mogliśmy obejść sobie halę i spokojnie się jej przyjrzeć (jakby było czemu :wink: )
A później, jakby od tego zależało ich życie, towarzystwo rzuciło się do bramek stratowych.
Jaki syf zostawili po sobie Ci "Fani" to wiedzą tylko Ci, którzy szli po nich do wejścia. Były tam, gazety, puste i pełne puszki z piwem, butelki z piciem, koce a nawet poduszki, że o gazetach nie wspomnę. A później to już tylko momencik (liczony trzema tik-takami :shock: ) i wejście na salę.
I tak na dzień dobry okazało się, że miejsca mamy dobre, ale dusza podróżnika drgnęła i poszliśmy pozwiedzać. Wtedy okazało się, że jest cały sektor, gdzie można spokojnie siedzieć na "sępa" - i cały sektor tak siedział :) wszyscy wchodzili i siadali, nie patrząc gdzie, byle zająć wolne miejsce.
A my pierwszy rząd na wysokości sceny, za to Flaga tuż pod sceną , a razem z nią -Wy farciarze.
Potem koncert (ale o tym to trochę później) i tu następny szok "wraże syny z ochrony" okazały się wcale nie takie wraże. Pewnie chcieli zatrzeć złe wrażenie z wpuszczania na koncert i każdy kto chciał robił zdjęcia.
Po koncercie małe zakupy, parę "męskich decyzji" w wydaniu kobiecym i powrót.
I znowu jak na złość, albo złe światła, albo złe drogi, nic dziwnego, że Niemcy przegrały wojnę, jak nawet człowiek spokojnie nie może do domu dojechać :twisted: :lol: :D
Krótki sen na parkingu, który mnie osobiście kosztował pół dnia w robocie, i hicior jakich mało- nagle ni z tąd ni z owąd pojawił się... nie zgadniecie kto.
Tak pojawił się On - Kevin. :lol: :D :lol: :D :lol:
Od tamtej chwili nic już nie będzie takie samo.
On po prostu wdarł się w Nasze życie i nawet potok łez, kolka ześmiechu, czy ból brzucha, nie dały rady go Wygonić
On pozostanie w naszych sercach na zawsze
:D :) :o :lol: :P :wink:


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: So maja 20, 2006 9:41 pm 
Offline
Blood Brothers + Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 16, 2004 6:34 pm
Posty: 5759
Lokalizacja: Łódź
Krzysiek (Pielgrzym) napisał(a):
A GPS-y czasem też potrafią zapomnieć "powiedzieć" trzymaj się lewego pasa, i zamiast jechać do Frankfurtu nagle okazuje się, że jedziemy na Country Fest.


Dokładnie bo na tym przebudowywanym kawałku autostrady, wszystko było odwrotnie :) Skoro chciałeś jechać w prawo, trzeba było jechać dalej autostradą lewymi pasami, bo dwa pasy w prawo skręcały po chwili ostro w lewo i pod autostradą, którą dalej powinniśmy jechać, wywiozły nas na wiochę... :)

Swoją drogą to na tym odcinku ok 650 kilometrów niemieckich autostrad było wiecej remontów i budów nowych dróg, niż (jestem tego pewien) prowadzi się ich w całej Polsce!


Ostatnio edytowano Pt maja 26, 2006 8:18 pm przez Wojtek Markos Markiewicz, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: So maja 20, 2006 9:49 pm 
Offline
Blood Brothers + Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 16, 2004 6:34 pm
Posty: 5759
Lokalizacja: Łódź
Tak przy okazji, to jeszcze raz należą się podziekowania dla Roberta za odważną decyzję i sparwną akcję "przejęcia" biletów. Z "siedmiu wspaniałych" którzy byli na Bossie we Frankfurcie, aż pięcioro miało bilety dzięki Robertowi.

Robert! Wielkie dzięki!


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: So maja 20, 2006 9:55 pm 
Offline
Blood Brothers + Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 16, 2004 11:27 pm
Posty: 2249
Lokalizacja: Warszawa
A ja dziękuję Wam wszystkim.
Początkowo tylko się "oblizywałem smakiem", ale jak żeście tak przycisnęli sprawę wyjazdu to wygrzebałem i chociaż ze stresikiem, ale pojechalim (-śmy) razem
THX


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: So maja 20, 2006 10:16 pm 
Offline
Niezmordowany forumowicz

Dołączył(a): Cz kwi 06, 2006 8:37 am
Posty: 1271
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Myślę, że dla większości wyjazd na koncert zaczął się we wtorek...
Ja, co zresztą już umieścił Wojtek w swoim poście, jechałam razem z Pielgrzymem i Kevinem :D ( jak będzie jakiś protest, to drugą ksywkę mogę usunąć- zażalenia proszę przysyłać na skrzynkę :) ), jednak wcześniej miałam dojechać do Koszulek, przepraszam Koluszek, i tam czekał na mnie właśnie Krzysiek...
Czekał- właściwie to prawie mi nawiał, musiałam go gonić, bo za około 4 minutki mieliśmy pociąg z drugiego peronu. Wcześniejszy nam uciekł, ponieważ zachciało mi się opóźnienia pociągu ( tak twierdzi Krzysiek :D ).
Jednak bez większych problemów udało nam się dojechać do Łodzi Fabrycznej, gdzie właśnie czekał na nas Robert :) , tylko jakoś nie mogliśmy go zlokalizować i dopiero kiedy Krzysiek skontaktował sie z nim przez takie małe urządzenie, które chyba każdy już dzisiaj posiada, okazało się, że stoi prawie za naszymi plecami :lol: :lol: :lol:
Nie pozostało nam nic innego jak tylko jechać po Markosa, co też uczyniliśmy :D
Zabranie go nie zajęło nam zbyt dużo czasu, bo właściwie był prawie gotowy :D .
Do Pawła zajechaliśmy jak już było dosyć późno, gdzieś tak koło godziny 22. Gospodarze nas przywitali iście królewskim obiadem, mimo późnej pory "zapodałam" sobie aż podwójną porcję :oops: Uznania dla Kali; Pawłowi też sie należa, bo chyba obydwoje urzedowali w kuchni :D
Pierwszy usnął Robert, potem kolejno Krzysiek, Ewa, a potem to już nie wiem kto pierwszy. Rano obudziło mnie coś zimnego na moich stopach, co później zaatakowało Pielgrzyma :D :D :D Z łazienką nie było problemów, bo kobiet było sztk 3, więc nie było korka :lol:
Dopiero rano, jak już jechaliśmy zaopatrzeni w 2 GPS-y i pilota, dotarło do mnie tak naprawdę, że jedziemy na Bossa :!: Ekipa była naprwdę wyjątkowa :!: Przez granicę niektórym udało się przejechać na stary dowód, a ja panikara tak bardzo sie martwiłam czy przejadę na plastikowy- chyba na jakiś czas z wrażenia odjęło mi rozum :roll:
We Frankfurcie mieliśmy małe zamieszanie z miejscem parkingowym, bo pan w "budce dla ciecia" nie nauczył sie jeszcze mówić po polsku, jak by nie wiedział, że na koncert Bruce'a ściągnie całe przedstawicielstwo Blood-Brothers :roll: :roll: :roll:
Koncert, cóż mogę napisać, był dla mnie niesamowitym przeżyciem, tego sie nie da opisać, trzeba TAM BYĆ!!!
W drodze powrotnej obeszło się bez większych kłopotów, właściwie droga powrotna to już nie 17.05., bo z Frankfurtu wyjechaliśmy dopiero około 00:30; nie wiem po co im tyle różnych dróg :!: . Do domku dojechałam już z Ewą i trochę mi było smutno, że już po wszystkim, ale dostałam takiego "POWERA", że dzisiaj przesuwałam sama meble w kuchni (stare, cieżkie, po dziadku :D ), tak więc nie muszę zbierac sił na nastepny koncert; jak widać jestem w nie dostatecznie zaopatrzona :lol: .
Mam nadzieję, że pojedziemy nieco wiekszą ekipą, bo faktycznie warto!!
To ostatnie zdanie kieruję przede wszystkim do Darka, jeszcze nie wiem na jakich koncertach Bossa był, bo nie zdążyłam przeczytać wszystkiego na forum :!: :shock:
Temat WSPOMNIENIA, więc chyba mogę jeszcze dodać, że dziękuję wszystkim bez wyjątków, którzy byli na tym koncercie, za wspaniałe wspomnienia :wink: :wink: :wink:
Kończę, bo już na serio mi sie mieni w oczach :roll:


Ostatnio edytowano Pn maja 22, 2006 8:04 am przez Sylwia Cieślik Księgowa, łącznie edytowano 2 razy

Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: So maja 20, 2006 10:19 pm 
Offline
Blood Brothers + Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 16, 2004 6:34 pm
Posty: 5759
Lokalizacja: Łódź
A ja teraz taki przeskok myślowy robię i nawiązuję do nowych zdjęć jakie zamieściłem na www.blood-brothers.org :)

Na zewnątrz budynku przylegającego do Festhalle (w którym są m.in. sklepiki, kafejki i recepcja targów) wzdłuż ściany ustawiono barierki, tak by można było "odliczyć" trzystu szczęśliwców, którzy pierwsi stawili się pod halą, a którzy w nagrodę za wytrwałość zostaną wpuszczeni do sektora pod sceną. Oczywiście oprócz tych 300 z numerkami na dłoniach, zebrało się tam pewnie drugie tyle fanów też marzących o sektorze pod sceną.

Deklaracje kogoś z managementu Bosssa, że do sektora wpuszczeni zostaną ludzie z numerkami i ewentualnie 100-200 dodatkowych osób, na nic się zdały, bo między barierkami w których staliśmy, a sektorem przed sceną były do pokonania: wielko okrągły hall recepcji targów, oraz długaśny i strasznie szeroki korytarz, na końcu którego było kilka par drzwi prowadzących do holu Festhalle.

Na tym korytarzu ludzie z obsługi targów (żadni tam zaprawieni w bojach bramkarze) dwa razy próbowali zatrzymać tłum. Za drugim razem chwilę postaliśmy, aż dało się słyszeć głośne odliczanie i... ruszyła szarża kawalerii. Pracownicy hali czmychnęli pod ściany, a my popędziliśmy do Festhalle, gdzie bramkarze dopiero szykowali się do zajęcia pozycji obronnych w drzwiach do hali. W efekcie, do sektora pod sceną dostali się chyba wszyscy, którzy byli w pierwszej fali desantu. Również my, choć nie mieliśmy numerków na rękach :)

Tym razem u Niemców nie było typowego dla nich porządku, a dobrze nam znany słowiański bałagan, a w nim to my się dobrze czujemy :) Dodam, że niektórzy dotarli przed scenę z nieprzedartymi przez ochronę biletami! Za to bez zegarka - sztuk jedna.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: N maja 21, 2006 9:56 pm 
Offline
Blood Brothers + Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 16, 2004 6:34 pm
Posty: 5759
Lokalizacja: Łódź
Gdyby ktoś nie zauważył, to na naszej stronie głównej (http://www.blood-brothers.org) pojawiły sie nowe zdjęcia z wyjazdu do Frankfurtu. Zrobił je Robert Czaplicki.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: N maja 21, 2006 10:10 pm 
Offline
Niezmordowany forumowicz

Dołączył(a): Cz kwi 06, 2006 8:37 am
Posty: 1271
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Wojtek wątpisz, że ktoś zagląda na www.?
Ja zawsze najpierw tam idę, a potem tutaj :lol: :lol: :lol:


Ostatnio edytowano Wt lip 04, 2006 1:21 pm przez Sylwia Cieślik Księgowa, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: N maja 21, 2006 10:15 pm 
Offline
Blood Brothers + Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 16, 2004 6:34 pm
Posty: 5759
Lokalizacja: Łódź
Są tacy co na skróty chadzają :)

Fajne fotki zrobił Robert, no nie?


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: N maja 21, 2006 10:20 pm 
Offline
Blood Brothers + Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 16, 2004 11:27 pm
Posty: 2249
Lokalizacja: Warszawa
No bardzo smiefme :oops: :oops: :oops:
jus nie chadzam :roll: :roll:


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: N maja 21, 2006 10:27 pm 
Offline
Blood Brothers + Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 16, 2004 6:34 pm
Posty: 5759
Lokalizacja: Łódź
Sorry, że tak z doskoku będę odpowiadał, ale właśnie robię karkówkę na jutro :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Pn maja 22, 2006 5:26 am 
Offline
Blood Brothers
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr wrz 15, 2004 2:10 pm
Posty: 1880
Lokalizacja: Bytom ( Badlends )
Jak czytam wasze "wspomnienia" koncertowo-wycieczkowe to zazdrość mnie zjada!!! Mi chyba nie jest dane zobaczyć na żywo Idola w tym życiu...


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Pn maja 22, 2006 9:47 am 
Offline
Blood Brothers + Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 16, 2004 6:34 pm
Posty: 5759
Lokalizacja: Łódź
Spoko, jesienią będzie nowa trasa i miejmy nadzieję, że koncert będzie w Berlinie - łatwiej dojechać niż do Frankfurtu.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Pn maja 22, 2006 10:08 am 
Offline
Niezmordowany forumowicz

Dołączył(a): Cz kwi 06, 2006 8:37 am
Posty: 1271
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Mam nadzieję, że jednak będzie to Berlin, bo w chwili obecnej z moich wstępnych negocjacji wynika, że ja do Stanów nie pojadę :( :( :(
Chociaż nigdy nic nie wiadomo 8)...
Jednak już teraz szykuję się na jesień :) :) :)!!!


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Wt maja 23, 2006 8:32 am 
Offline
Blood Brothers
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr wrz 15, 2004 2:10 pm
Posty: 1880
Lokalizacja: Bytom ( Badlends )
Sa jakies newsy nt. jesiennej trasy ? Berlin byłby ok. szczególnie ze wybieram sie tam od strasznie dawna... na szefa też :lol: > Choc z drugiej strony "zobaczyc Wenecje i umrzeć ?"


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Wt maja 23, 2006 11:50 am 
Offline
Blood Brothers
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn kwi 19, 2004 9:55 am
Posty: 1301
Lokalizacja: Poznań
W końcu i mnie udało sie znaleźć trochę czasu na spisanie wspomnień z wyjazdu.

Dla mnie przygotowania do wyjazdu zaczęły sie w poniedziałek kiedy po powrocie z pracy razem z Kaliną zabraliśmy sie za odgruzowywanie naszego mieszkania na Wasz przyjazd. Sprzątanie szło jak krew z nosa bo strasznie nam sie nie chciało no ale gość w dom... :D Potem były zakupy na obiad i spać. Wtorek to był dzień przygotowania auta, kupiłem nowe opony (żeby podróż była bezpieczna) i rzecz najważniejszą bez której nie zrobilibyśmy żadnego kilometra czyli RADIO. Potem była jeszcze myjnia i autko czekało już na drogę. Nie pamiętam, która było godzina kiedy znany głos Krzysia zameldował mi ze jesteście na dole. Wziąłem wiec psa na spacer i nastąpiły pierwsze przywitania. Później kolacji i miłe pogaduchy o Springsteenie przy winie. To był w sumie krótki wieczór no ale czekała nas długa droga. A rano zdjęcie przy naszym aucie, odwiezienie psa na służbę i w drogę. Tu nie będę opisywał szczegółowo bo wszyscy przeżyliśmy to samo ale pochyle się z szacunkiem nad białym wytworem firmy VW. Nasz busik mknął jak strzała i nie zająkną sie ani razu. Musze się przyznać ze trochę się bałem bo nigdy nic nie wiadomo ale auto spisało sie pięknie wioząc nas w miarę komfortowo, szybko i bezpiecznie do celu i do domu
Następne co warte jest odnotowania to nasze dywagacje na temat sposobu wpuszczania na koncert. Tu ścierały sie dwa stanowiska - Markos optowała za niemieckim porządkiem opierając się na swoich wcześniejszych doświadczeniach koncertowych ja natomiast z typowym polskim cwaniactwem próbowałem mu udowodnić ze w tym przypadki ten porządek jest nie do utrzymania. I na szczęście dla nas wszystkich wyszła na moje. Tłum ruszy tratując wszystko na swojej drodze. Pamiętam jak wpadliśmy na hol przewracając stoisko z precelkami. Widziałem jeszcze kątem oka jak ludzie rozgniatają wysypujace się precelki i przerażoną sprzedawczynie krzycząca HALT!!!. W tej strasznej gonitwie Kalina straciła zegarek no ale już po chwili staliśmy pod sama sceną i ja jakoś nie mogłem w to uwierzyć a chwile potem obok nas była już Ewa i Markos a jakiś bardzo przyjacielski Niemiec wachlował nas kawałkiem kartonu żeby ostudzić emocje. Kiedy zaczął się już koncert to przez kilka pierwszych kawałków nie mogłem w to uwierzyć pierwsze dzięki wywołały u mnie taki dreszcz ze z oczy poleciały mi łzy i było po prostu bosko. Nawet Kalina, która na codzień nie słucha Bruce`a wyszła z koncertu urzeczona. Tak już jest Boss na żywo o huragan który porywa wszystko na swojej drodze a kiedy przechodzi nic już nie jest takie jak było...


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Wt maja 23, 2006 11:57 am 
Offline
Blood Brothers + Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 16, 2004 6:34 pm
Posty: 5759
Lokalizacja: Łódź
Co do busika Pawła, to nadmienię tylko, że maksymalną szybkość jaką ta "Biała Strzała" osiągnęła to 166 km/h. :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Wt maja 23, 2006 4:21 pm 
Offline
Blood Brothers + Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 16, 2004 11:27 pm
Posty: 2249
Lokalizacja: Warszawa
Wracając do koncertu.
Obok mnie siedziała sobie Pani i korzystając z "dobrodziejstwa" smutnych Panów, znaczy się ich łagoności, robiła zdjęcia. Grzecznie po angielsku poprosiłem o maila, otrzymałem go i z pracy napisałem (również po angielsku) prośbę o przysłanie mi zdjęć, które robiła na płycie.

Jakież było moje zdziwienie, gdy otrzymałem odpowiedź dokładnie o takiej treści:

"Nie ma problemu,zdjecia wyslemy na plycie ci w poniedzialek albo we wtorek. Dziekuje bardzo za zdjecia, moze nastepnym razem spotkamy sie na nastepnym koncecie,pozdrawiamy"

Natomiast przyszła później jeszcze odpowiedź, ze z angielskim nie najlepiej stoi.

LUDZIE :!: :!: :!:
Ja rozumiem, że muzyka Bossa - jak "międzynarodówka" łączy cały świat. Ale żeby jeszcze po polsku :?: :?: :?:
tego to się nie spodziewałem :lol: :D


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Wt maja 23, 2006 10:33 pm 
Offline
Forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn mar 13, 2006 1:28 pm
Posty: 207
Lokalizacja: Łódź
Cześć Przyjaciele!
Przepraszam, że tak długo nie pisałem, ale po powrocie z Frankfurtu w pracy mam sporo do nadgonienia. Ale jak widzę wasze posty, to rozpiera mnie duma, że mam takich błyskotliwych i wesołych kompanów!
Bardzo chcę się podzielić z Wami moimi wspomnieniami.
Dla mnie podróż zaczęła się we wtorek o 18, gdy pojechałem po Sylwię i Krzysia na Dworzec. To było takie niesamowite, bo znaliśmy się tylko z forum. Już pierwsze wrażenie było super i nie mogłem uwierzyć, że Krzysiu był na koncercie Bruce'a w USA.
Potem podjechaliśmy po Prezesa i po krótkiej wizycie ruszyliśmy w podróż. A Największe wrażenie zrobiły na mnie wasze czaderskie oryginalne Bruce'owe koszulki.
Tak jak pisał Wojtek na początku lało jak z cebra. Na szczęście potem już było tylko lepiej. Włączyłem mojego tape decka i z "The Seeger Sessions" w tle prowadziliśmy sympatyczne konwersacje.
Pierwszy raz jechałem polską autostradą, ale moją radość z jazdy po gładkim asfalcie skutecznie studziły bramki do opłat.
Do Poznania dotarliśmy dość szybko, głównie dzięki Wojtka GPSowi, który fajnie gadał "skęć w lewo", " na rondzie drugi zjazd w prawo".
W Poznaniu przywitał nas Paweł z psinką. Potem poznałem Kalę. Następnie z Krzysiem i Pawłem pojechaliśmy po Ewę. Potem była współna taaaaka kolacja! Tego się nie da opisać - wielkie dzięki Paweł!
Dzięki temu, że mam prawko spałem na tapczanie, choć Paweł jak się potem okazało jest kierowcą "nie do zdarcia-Tougher than the rest". Wojtek i Krzysiek spali na podłodze, ale nikt nie narzekał.
Krzysiu obsypał nas deszczem płyt, w których do tej pory nie umiem się odnaleść. Mam plan spisać całość i wrzucić na forum.
Z samego rana zjedliśmy pyszną jajecznicę i w trasę.
Droga była super, piękne słońce i ta cudowna świadomość z dreszczykiem emocji, że zobaczymy Bruce'a. Dzięki nowemu CD Pawła w tle szło "The Seeger Sessions", piosenki z "Forresta Gumpa". Wojtek oczywiście zapewnił GPSa.
Po drodze chyba dwa razy zaglądaliśmy na niemieckie stacje benzynowe.
Raz zgubiliśmy drogę przez złe oznakowanie robót - taki to ordnung mają w raichu!Ale dzięki temu widzieliśmy wieś projektowaną przez Giugaro :wink:
Dla mnie podróż minęła dość szybko. Pamiętam widok wieży obok Festhalle i szukanie parkingu. Nie mogłem dogadać się za szwabem, który "nicht verstehen" i nic dziwnego bo pytałem o parking za 10 euro, a on miał za 23 Euro :twisted:
Na parkingu spotkaliśmy niemiecki fanklub "The Wish".
Potem spotkaliśmy Norwega, z którym Sylwia i ja mamy fotkę. Szok, taki crazy trevellin fan. Następnie widok ponad 300 ludzi czekających od 8 rano nie napawał optymizmem zaobaczenia Brucea z bliska.
Ale znów niemiecki "ordnung" poszedł gdzieś i "na krzywy ryj" udało nam się dostać pod scenę. Ale był sprint, co - nikt nam nie podskoczył 8)
Szkoda tylko że Was zgubiłem w tłumie.
Koncert to była namiastka nieba na ziemi - Boże widziałem Brucea Springsteena parę metrów od siebie śpiwającego przez ponad dwie godziny :shock: :o :lol: :shock: aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
to be continued....


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Wt maja 23, 2006 11:03 pm 
Offline
Blood Brothers + Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 16, 2004 6:34 pm
Posty: 5759
Lokalizacja: Łódź
Fajnie widzieć Cię ponownie na Forum i to w tak dobrej formie i nastroju :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Wt maja 23, 2006 11:08 pm 
Offline
Niezmordowany forumowicz

Dołączył(a): Cz kwi 06, 2006 8:37 am
Posty: 1271
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Ja też się ucieszyłam, że będę mogła sobie poczytać takiiii długi post Roberta :D
Tylko dlaczego nie było mowy o Twoich zainteresowaniach zwiazanych z pracą Robert :?: :wink:


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Śr maja 24, 2006 4:23 am 
Offline
Blood Brothers + Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 16, 2004 11:27 pm
Posty: 2249
Lokalizacja: Warszawa
NO :!: :!: a o Kevinie też nic nie powiedział :lol:


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Śr maja 24, 2006 8:09 am 
Offline
Forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn mar 13, 2006 1:28 pm
Posty: 207
Lokalizacja: Łódź
Wciąż widzę przed oczami Brucea szalejącego z gitarą na scenie we Frankfurcie. Jest w świetnej formie, chciałbym mieć tyle powera w wieku 57 lat. Niezapomniane chwile koncertu to Bruce siedzący przy pianinie, założona noga na nogę i słucha jak my "się produkujemy": Pay me, Pay me, Pay me my money down...Potem wygonił pana z instrumentem dętym i przerwał perkusiście...bananem :D .
Ta mówiona wersja "open all night" i mój ukochany "Long Black veil" - nikt z niemców nie znał takstu więc śpiewałem tylko ja i Bruce.Jak oglądałem się za siebie to widziałem morze głów, pełną halę.
Koniec koncertu był jak pobudka z pięknego snu - włączono światła, stał pusty mikrofon a festhalle ruszyło do wyjścia.Ile tam było ludzi...a jaki śmietnik zostawili o czym już pisał Krzysiu.
Na korytarzu festhalle spotkałem Pawła i Kalę, a przed halą Krzyśka z odjazdową koszulką, który poinstruował mnie gdzie jest stoisko z gadżetami tournee.
Pamiętam też cwaniaków, którzy sprzedawali podróbki: czarno-białe plakaty po 2 euro i koszulki za 15 euro.
Miałbym stracha że nas złapią, ale jak byśmy tak zrobili to wyjaz byłby za darmo.
Wszyscy razem spotkaliśmy sie przy parkingu, gdzie zrobiliśmy pamiątkowe zdjęcia.
Korek z parkingu szybko znikł i mogliśmy ruszyć...w 30 minutową podróż dookoła Frankfurtu.. a potem do Polski.Z nocy pamiętam głównie sennośc i zmęczenie, ale wiem że było warto.
Gdzieś w okolicach Polskiej granicy dopadł nas "Kevin" ale to już inna historia tylko dla "wtajemniczonych".
W Poznaniu rozstaliśmy sie w ekspresowym tempie i każdy wrócił do domu z całą masą niesamowitych wrażeń.
Wracając do wątku zawodowego, to zrobiłem kilka fotek linii wysokiego napięcia bo takich w Polsce nie ma, ale faktycznie to trochę przesada... szczególnie że byłem na urlopie.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Śr maja 24, 2006 9:05 am 
Offline
Blood Brothers + Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 16, 2004 11:27 pm
Posty: 2249
Lokalizacja: Warszawa
Jaki tam urlop :?: :lol: :?:
To było raczej "śpiegostfo psiemysłowe" :D :D, albo raczej "wycieczka z przewodnikiem" - Po lewej mijamy słup 44 metrowy z poczwórną wiązką, a po prawej... " :D :lol: :D :lol:


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Śr maja 24, 2006 11:09 am 
Offline
Blood Brothers + Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 16, 2004 6:34 pm
Posty: 5759
Lokalizacja: Łódź
Fakt, na następny wyjzad trzeba zabrać zeszyty i notować uwagi Roberta o słupach i kablach... A nam się wydawało, że to takie proste - słup, kabel, słup itd. :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Śr maja 24, 2006 11:15 am 
Offline
Niezmordowany forumowicz

Dołączył(a): Cz kwi 06, 2006 8:37 am
Posty: 1271
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Szkoda tylko, że Robert nie był ze mną na balkonie, bo by mi objaśnił wszystkie zawiłości związane z kablami przy scenie :D :D :D
Z waszej perspektywy może nie było widać tak dokładnie, ale ja widziałam masę różnych kabli :shock:
Może bym się czegoś więcej o nich dowiedziała :lol: :lol: :lol:


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Śr maja 24, 2006 11:30 am 
Offline
Niezmordowany forumowicz

Dołączył(a): Cz kwi 06, 2006 8:37 am
Posty: 1271
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Wracając do głównego tematu- czyli wspomnienia, to faktycznie ten motyw z fortepianem był rozbrajający :shock:
I jeszcze jedno utkwiło mi bardzo w pamięci- jak w pewnym momencie zerknęłam na telebim i zobaczyłam łokieć Bruce'a (resztę też widziałam) i krople potu, które dosłownie co 2 sekundy mu z niego kapały.
Może to nie jest jakaś niesamowita rzecz, bo widziałam nieraz z nagrań z koncertów, że był cały mokry i np. wykręcał kawałek koszuli, ale tak zobaczyć, że z gościa się naprawdę leje, to jest zupełnySZOK :shock: .
Boss naprawdę daje z siebie wszystko!


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Śr maja 24, 2006 11:32 am 
Offline
Blood Brothers + Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 16, 2004 11:27 pm
Posty: 2249
Lokalizacja: Warszawa
Ale "gębę" ma obecnie iście diabelską.
:D :lol: :D :lol:
To chyba w nawiązaniu do Devils & Dust.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Śr maja 24, 2006 11:35 am 
Offline
Niezmordowany forumowicz

Dołączył(a): Cz kwi 06, 2006 8:37 am
Posty: 1271
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Ja Ci zaraz dam nawiązanie !!! :evil:


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Śr maja 24, 2006 11:45 am 
Offline
Blood Brothers + Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 16, 2004 11:27 pm
Posty: 2249
Lokalizacja: Warszawa
Sorry Winnetou, ale teraz to nie kumam.
Jak się telebim "zrypał" to Boss był zielono-czerwony i jeszcze nawet ukośny :lol: :D :lol: :P
A gdzie mnie chcesz przywiązać :?: :?: Ale jesli chodzi o Kable i słupy na koncercie to masz rację, z Robertem więcej byś się dowiedziała. Chociaż myslałem, że moje towarzystwo Ci odpowiadało :mrgreen:


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Śr maja 24, 2006 12:35 pm 
Offline
Niezmordowany forumowicz

Dołączył(a): Cz kwi 06, 2006 8:37 am
Posty: 1271
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Widzę, że aż zrobiłeś sie zielony ze złości :!: Zupełnie niepotrzebnie :lol: :lol: :lol: Miałam na myśli tą "gębę" :roll:


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Śr maja 24, 2006 3:19 pm 
Offline
Blood Brothers + Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 16, 2004 6:34 pm
Posty: 5759
Lokalizacja: Łódź
He, he - robi się ciekawie - zaraz się poprztykają :) :wink: :lol: :P

Tylko o co? O kable? :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Śr maja 24, 2006 3:45 pm 
Offline
Blood Brothers + Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 16, 2004 11:27 pm
Posty: 2249
Lokalizacja: Warszawa
nie o kable, tylko o gębę :lol: :D :lol: :P


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Śr maja 24, 2006 3:49 pm 
Offline
Blood Brothers + Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 16, 2004 6:34 pm
Posty: 5759
Lokalizacja: Łódź
Ale czyją? :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Śr maja 24, 2006 3:54 pm 
Offline
Blood Brothers + Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 16, 2004 11:27 pm
Posty: 2249
Lokalizacja: Warszawa
:twisted: :twisted: :twisted: NO PRZECIEŻ NAPISAŁEM WYRAŹNIE :twisted: - BOSSA :lol: :lol: :lol:
ALE JESLI CHODZI O MNIE, TO MNIE TO BAWI :wink:


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Śr maja 24, 2006 4:19 pm 
Offline
Niezmordowany forumowicz

Dołączył(a): Cz kwi 06, 2006 8:37 am
Posty: 1271
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Ładnie tak za moimi plecami gadać!! Nie było mnie przez jakiś czas i proszę... :)
Tak oficjalnie na forum się popsztykać, to nie w moim guście :oops:
Wszystko poszło o to, że w e-mailu do Krzyśka napisałam o Springsteenie cyt. " Widać gębę Bossa". To tyle, żeby nie było więcej spekulacji :roll: , bo znacząco odbiegamy od tematu :!: A kto ma tutaj pilnować porządku- jak nie "sprzątający" :?: :?: :?: :wink:


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Śr maja 24, 2006 4:43 pm 
Offline
Blood Brothers + Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 16, 2004 11:27 pm
Posty: 2249
Lokalizacja: Warszawa
Zgadza się, a ja postanowiłem się z tego trochę pośmiać, bo taki już jestem :D :lol: :D :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Śr maja 24, 2006 9:00 pm 
Offline
Blood Brothers + Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 16, 2004 6:34 pm
Posty: 5759
Lokalizacja: Łódź
Ja od poczatku w takich "żartowych" kategoriach traktuję tę rozmówkę o gębie :) :lol:


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Cz maja 25, 2006 6:24 pm 
Offline
Blood Brothers + Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 16, 2004 11:27 pm
Posty: 2249
Lokalizacja: Warszawa
Pamiętacie jak żeśmy się stresowali myśląc o wniesieniu papratu czy MD na koncert :?: :?:
Just seen disc 1 and the quality is amazing! This one is shot from the right of the stage with tripod, so very steady.
Picture and sound quality are great too.
to jest opis do pierwszego DVD z Mediolanu :shock: :shock:
Dla tych co "dont habla":
obejrzałem dysk1 i jakość jest niesamowita. ten jest kręcony z prawej strony sceny na statywie, więc obraz jest stabilny. Jakość Obrazu i Dźwięku jest również wspaniała.
Ja po prostu odpadłem.
a najfajniejsze jest to, że ten koncert już wkrótce będzie w NASZYCH rękach :D :lol: :D
znaczy się Fanclubowych


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Śr maja 31, 2006 1:35 pm 
Offline
Blood Brothers
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz maja 06, 2004 7:17 pm
Posty: 881
Lokalizacja: Kędzierzyn-Koźle
Zakończyłam tymczasowo podróże, więc teraz moja kolej na wspomnienia:-)
Jak to wygląda obecnie? Ja po prostu tęsknię do tego koncertu!
Był niesamowity od początku do końca-tu mam na myśli również naszą podróż.
Wszystko obfitowało w tyle wątków i smaczków;-)
Po pierwsze Kala i Paweł zadbali o nas bardzo; chyba wszyscy wspominając przyjazd do Poznania nadal oczami wyobraźni widzą przygotowaną ucztę! 
Z drugiego dnia pamiętam wcześniejszą pobudkę, z powodu tupotu łapek Pyzy i rechotu, jaki on spowodował. Jeszcze trochę i ze śmiechu spadłybyśmy z Sylwią z łóżka; znów Krzychu byłby poszkodowany
Podróż do Frankfurtu upłynęła pod znakiem Wojtka” GPS’ a”; wzorowej jazdy Pawła- kierowcy bombowca; wielkiej bazy danych z kawałami, którą Krzyś wykorzystywał przeciw nam, gdy uznawał, że za długo śpimy; okrzyków entuzjazmu w wykonaniu Roberta na widok linii energetycznych .
Potem było krążenie już na miejscu i załatwianie spraw parkingowych. No i oczywiście debata na temat, jak się ustawić przy wchodzeniu, by być jak najbliżej podczas koncertu. I tu pamiętam determinację Kali, która choć niezrzeszona, miała najwięcej pewności, że nam się uda pokonać hordę zwolenników pisania markerem po ręce!:-)))
Następnie pamiętam próbkę siły tłumu, który wchłonął Pawła, Kalę i Wojtka, gdy ja z Robertem wracałam z kolejnej wyprawy na parking. Pokonanie barierek i nawoływanie bez skutku…aż tu nagle widzę Wojtka, no i krok po kroku tłum się zlitował i nas przepuścił. Ciekawe czy Robert-strażnik biletów :-) ) pamięta swoją obietnice, że aby się nie rozdzielić, będzie mnie mocno trzymał za rękę i pociągnie ze sobą przez groźne fale markerowiczów.. Jak przyszło co do czego, to Roberta pierwszego porwała fala tłumu, ale był jeszcze Wojtek i jego cudna kamizelka, dzięki której dotarłam na miejsce z lekkim opóźnieniem. No i znów było podawanie rąk, by dotrzeć do Kali i Pawła, którzy już biwakowali pod sceną
Do pełni szczęścia brakowało tylko Sylwii i Krzysia, którzy nagle ukazali się naszym oczom
na balkoniku, w rewelacyjnym miejscu do słuchania i obserwacji Bruce’a. Że już nie wspomnę, iż było to idealne miejsce na flagę fanklubową, no, ale kto mógł przypuszczać, że ordnung nicht mus sein (chyba tak brzmiałoby przekształcenie sloganu w tym obcym języku).
Sam koncert …co tu dużo gadać, po prostu niesamowity i nie da się niczego opisać, trzeba doświadczyć! Z wrażeń dodatkowych pamiętam Kali i moje zmagania z pewna nastolatką w końskim ogonie, którą może nie tyle chciałyśmy skrócić o głowę, ale o kapelusik na 100%!
Powrót z Frankfurtu rozpoczął się odrobinę nerwowo, ale wszystko ruszyło z kopyta, gdy Paweł pospał całe pół godziny! Tu niskie ukłony w stronę Pawła, któremu zawdzięczamy
bardzo bezpieczną podróż! A na koniec już tylko wspomnę kultowy dialog Roberta z Krzysiem, a następnie chór głosów, ubaw po pachy i fakt, że spłakałam się ze śmiechu tak, że srebrzysta mgła przesłoniła mi oczy( uczestnicy wyprawy może pamiętają, co to oznacza).
Bardzo Wam wszystkim dziękuję za wspólną wyprawę; wzajemne zaufanie finansowe( tu gratulacje za rozliczenie dla p. księgowej-dobra robota Sylwia!, świetną atmosferę i życzę nam kolejnego Boss-kiego koncertu!!!
:) :) :lol: :lol:


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Śr maja 31, 2006 1:56 pm 
Offline
Blood Brothers + Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 16, 2004 11:27 pm
Posty: 2249
Lokalizacja: Warszawa
No tak, oczywiście MUSIAŁA :!: :!: :lol: :lol: Nie dało się zapomnieć :lol: :D :lol:
DOBRA PRZYZNAJĘ SIĘ WSZEM I WOBEC, BEZ ŻADNEGO BICIA, ŻEBY JUŻ WIECEJ NIE BYŁO - JESTEM PIERDOŁA I ZOSTAWIŁEM FLAGE W PLECAKU :oops: :oops: :oops:
i na tym koniec. :lol: :lol: :lol:
mam nadzieję, zabrać flagę (albo raczej Banderę) na następny koncert.
Chyba że zrobimy olbrzymi Banner i rozwiesimy go wspólnie :):):)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Śr maja 31, 2006 2:21 pm 
Offline
Blood Brothers
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz maja 06, 2004 7:17 pm
Posty: 881
Lokalizacja: Kędzierzyn-Koźle
Kiedyś czytałam w biografii Franza Jozefa, że jak dopominał się wyjaśnienia słowa pierdoła(a tak cesarza zwali poddani), usłużnie mu wytłumaczono, że to znaczy: dobrotliwy staruszek!:-) Jak widzisz Krzysiu, jako żywo to do Ciebie nie pasuje :lol: :lol: :lol:


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Pt cze 02, 2006 10:47 am 
Offline
Blood Brothers + Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 16, 2004 6:34 pm
Posty: 5759
Lokalizacja: Łódź
Słuchałem sobie "naszego" koncertu na CD (dzięki Pielgrzym) i powiem szczerze, że poza kilkoma drobnymi potknięciami i drobnymi "rozjechaniami" muzykantów, koncert był bardzo, bardzo OK.

Ale nie mogę się też oprzeć wrażeniu, że duży udział w tym jak ten koncert się udał i jak się go teraz odbiera, ma fantastycznie reagująca publiczność. W porónaniu z Frankfurtem, teledyski pokazywane na AOL sprawiają wrażenie jakby Boss grał na zjeździe (już przygłuchych) Bohaterów Związku Radzieckiego, którym na oddatek nie dali wódki :)

Wporównaniu z Europą amerykańska publika to cieniasy!


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Pt cze 02, 2006 10:55 am 
Offline
Niezmordowany forumowicz

Dołączył(a): Cz kwi 06, 2006 8:37 am
Posty: 1271
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Wojtek, oni nie doceniają tego co mają "w zasięgu ręki", natomiast we Frankfurcie duży udział miała nasza ekipa, która z wielkim zapałem dostała się na ten koncert :lol: :lol: :lol: i po przejechaniu takiej trasy nie było mowy o tym żeby spocząć na laurach :twisted:
Chociaż niektórzy w krytycznych momentach (nie mogąc się doczekać na Bossa i prawie omlewając z wrażenia) mogli sobie przyklapnąć na "fotelik" :) :) :wink:


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Pt cze 02, 2006 11:39 am 
Offline
Blood Brothers + Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 16, 2004 6:34 pm
Posty: 5759
Lokalizacja: Łódź
Powiem Ci, że nie raz dochodziłem do podobnych wniosków...


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Pt cze 02, 2006 9:46 pm 
Offline
Blood Brothers
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz maja 06, 2004 7:17 pm
Posty: 881
Lokalizacja: Kędzierzyn-Koźle
Ja widziałam kawałek koncertu z Mediolanu-Old Dan Tucker. I zaraz przypomniało mi sie, że we Frankfurcie było podobnie a nawet lepiej :lol:
Za to w Stanach... jak u cioci na imieninach :oops: Nie wiedzą, jaką imprezę marnują :!:


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Pt cze 02, 2006 9:59 pm 
Offline
Blood Brothers + Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 16, 2004 6:34 pm
Posty: 5759
Lokalizacja: Łódź
Dokładnie - kupujemy F-16 od kołków :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Pt cze 02, 2006 10:05 pm 
Offline
Niezmordowany forumowicz

Dołączył(a): Cz kwi 06, 2006 8:37 am
Posty: 1271
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Wojtek, co Ty tak co chwilę zmieniasz sobie fotki? Niedługo nam wstawisz krótki filmik :lol: :lol: :lol:
Wcale Cię nie poznałam :wink:


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Pt cze 02, 2006 10:06 pm 
Offline
Blood Brothers + Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 16, 2004 6:34 pm
Posty: 5759
Lokalizacja: Łódź
To fotka z listopada 2005...


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Pt cze 02, 2006 10:13 pm 
Offline
Niezmordowany forumowicz

Dołączył(a): Cz kwi 06, 2006 8:37 am
Posty: 1271
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Hmmm...to faktycznie dawno nie byłeś u fryzjera :)
Faktycznie straszna z Ciebie gaduła, a ja poprosze o przypominającego e-maila :twisted:


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Pt cze 02, 2006 10:18 pm 
Offline
Blood Brothers + Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 16, 2004 6:34 pm
Posty: 5759
Lokalizacja: Łódź
Przypominającego maila? Objaśnij mnie ciemnego :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Śr cze 28, 2006 11:48 am 
Offline
Aktywny forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So wrz 25, 2004 8:53 am
Posty: 350
Lokalizacja: Szczecin
a ja 15 czerwca na stadionie warszawskiej legii po wielu latach oczekiwan na koncercie Guns N' Roses zobaczyłem swego idola - Izzy'ego Stradlina :)

wspaniała chwila - ja tez juz wiem jak to jest :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Śr cze 28, 2006 12:03 pm 
Offline
Blood Brothers + Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 16, 2004 6:34 pm
Posty: 5759
Lokalizacja: Łódź
Michał, może coś więcej napiszesz o koncercie, co? Jak było z frekwencją, jak prezentwała się kapela, co grali itd...


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Cz lip 20, 2006 1:32 pm 
Offline
Blood Brothers
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn kwi 19, 2004 9:55 am
Posty: 1301
Lokalizacja: Poznań
W końcu znalazłem troche czasu i tu mozecie zobaczyć moje zdjęcia z naszego koncertu: http://www.orangepromotion.pl/frankfurt2006/


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Cz lip 20, 2006 4:37 pm 
Offline
Blood Brothers + Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 16, 2004 6:34 pm
Posty: 5759
Lokalizacja: Łódź
Brawo! Super galeria!


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Cz lip 20, 2006 6:25 pm 
Offline
Niezmordowany forumowicz

Dołączył(a): Cz kwi 06, 2006 8:37 am
Posty: 1271
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Istna FANTAZJA :D


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Cz lip 20, 2006 6:47 pm 
Offline
Blood Brothers
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz maja 06, 2004 7:17 pm
Posty: 881
Lokalizacja: Kędzierzyn-Koźle
Świetna i na szczęście prosta w obsłudze :lol:


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Pt lip 21, 2006 9:11 am 
Offline
Blood Brothers
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn kwi 19, 2004 9:55 am
Posty: 1301
Lokalizacja: Poznań
:D Dzięki


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 68 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Strefa czasowa: UTC [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL