Forum dyskusyjne BLOOD BROTHERS

- polskiego fanklubu Bruce'a Springsteena i The E Street Band
Teraz jest Pn sty 22, 2018 9:32 am

Strefa czasowa: UTC [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1806 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 31  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: Wt lut 24, 2009 10:59 am 
Offline
Niezmordowany forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 17, 2007 6:29 pm
Posty: 2760
Lokalizacja: long walk home...
Ten teledysk do "White Winter Hymnal" Fleet Foxow jest fajny :)
A to nowy Depeche Mode - wystapili na Echo Awards w sobote:
http://www.youtube.com/watch?v=L2GaCnAiuvo


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Wt lut 24, 2009 11:37 am 
Offline
Niezmordowany forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 17, 2007 6:29 pm
Posty: 2760
Lokalizacja: long walk home...
Razorlight to szwedzko-brytyjska formacja. Grali jako support dla U2.
W 2006 byli hospitalizowani po tym, jak wykryto slady radioaktywnych substancji w samolocie, ktorym lecieli na trasie uczeszczanej przez Alexandra Litvinenko.

Kilka kawalkow, ktore polecam to:
Ich ostatni singiel Hostage of Love: http://www.youtube.com/watch?v=qMiiTCr8BLs
Byc moze niektorzy znaja utwor America: http://www.youtube.com/watch?v=uOTTLG_NuaA
W ubiegly weekend pojawili sie na nagrodach Echo, gdzie zagrali Wire to Wire: http://www.youtube.com/watch?v=7hr7x5Xnn60


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
PostNapisane: Pt lut 27, 2009 8:28 am 
Offline
Blood Brothers

Dołączył(a): Pn maja 14, 2007 10:48 am
Posty: 737
Lokalizacja: Łódź
Hmmm... zastanawiałam się, czy umieszczać to poniżej na naszej stronie?
Jak wiadomo przybyłym w niedzielę na spotkanie do Hard Rock Cafe, moja obecność była spowodowana koncertem, na który się wybierałam.
Koncertem artystki Wam nieznanej (bo diametralnie nasze gusta muzyczne się różnią... ale to wynika również z nieznajomości i dostępności, bo trudno znać wszystkich... ale to chyba dobrze, bo np. to dzięki Pawłowi Rostowi poznałam chociażby Tom'a Morello), koleżanki Tomasza Szweda (o którym już tutaj było).

I pomyślałam sobie, że podzielę się z Wami, pomimo wszystko, moją relacją z tego spotkania, która znajduje się na stronie polskiego country... a zatem bądźcie silni ;) Chętnych zapraszam do lektury. :)



Przemierzałam pociągiem trasę Łódź-Warszawa w otoczeniu "puchowego śniegu trenu", rozmyślając, co mnie czeka, jakich wrażeń będę świadkiem?

I oto z tej "bolesnej" i monotonnej bieli przeniosłam się nagle w sam środek tęczy. :) Tęczy emanującej urokiem Alicji Boncol, Jej ogromnych możliwości, profesjonalizmu, klasy, prawdy, Jej ciętego, ale jakże dowcipnego języka i ironicznego dystansu (w szczególności do spraw damsko-męskich), a przede wszystkim daru, który nam ofiarowuje... tęczowego głosu!

Podobno z frekwencją na tego typu spotkaniach różnie w DKŚ bywa, ale tym razem sala była wypełniona prawie do ostatniego miejsca. Nie wyobrażam sobie, że mogło być inaczej. Spotkanie z taką osobowością, to niezapomniana przyjemność, rozjaśniająca twarze w uśmiechach i wypełniająca oczy blaskiem, bowiem sama sprawczyni tego "błyszczy". Alicja Boncol należy do artystek, z którymi czujemy się dobrze, z którymi możemy normalnie porozmawiać, bo przecież m.in. także z nas czerpie siłę, motywacje, a może i inspiracje. W każdym razie tak to widzę.

Jestem pod wrażeniem tego jakże energetycznego koncertu. Było w nim wszystko: niezwykła ekspresja, radość, charyzma, feeling, "pieprz i wanilia" i potężny ładunek pozytywnej energii. Mylił się ten, kto "liczył" jedynie na country. Nie w przypadku artystki formatu, mogę pokusić się o określenie, z uwagi na Jej maestrię, światowego. :) Niejeden "właściciel" standardu przez Nią wyśpiewanego, okryłby się rumieńcem i wypadł "blado" w konfrontacji z Jej poziomem wykonawczym.

Dla country'owców jest SKARBEM, ale dla Jej "zdrowia muzycznego" bardzo ważne są wędrówki w inne rejony, o czym mogliśmy się w niedzielę przekonać. Nieobcy Jej jest pop, rock, rock and roll, subtelnie "przechadza się" po balladach, a nawet walcach. :) A to wszystko przyprawione, budzącym ogromny entuzjazm zebranych, jodłowaniem. I tutaj muszę się przyznać, że łezki zakręciły mi się w oczach, gdy widziałam z jaką dumą i miłością Pani Alicja obserwowała poczynania w tej sztuce, obecnej na scenie córki Oliwii. No cóż, ma przecież najlepszą nauczycielkę na świecie. :)

Kolejnym atutem Alicji Boncol jest angielszczyzna, którą posługuje się równie dobrze, jak "nożem i widelcem".

Szkoda tylko, że z uwagi na ograniczenia czasowe, nie mogła w pełni "rozwinąć skrzydeł" swojego talentu. Również układ i wielkość sali uniemożliwiały wszelakie uzewnętrznianie (poza okrzykami i brawami) emocji, towarzyszących publiczności, bo przy country trudno usiedzieć spokojnie i jak mówi... stare przysłowie pszczół :wink: ... nogi same rwały się do tańca.

Minusem strony technicznej, wg mnie, było to, że nie słyszałam 3/4 z tego, co mówiła Pani Alicja. Podobno nie tylko ja tak to odebrałam.

Dlatego warto by pomyśleć o zorganizowaniu koncertu w sali ze stolikami (a nie z tradycyjną widownią z rzędami krzeseł), między którymi Pani Alicja mogłaby swobodnie spacerować i prowadzić bezpośredni dialog, ku uciesze biesiadników tej muzycznej uczty; z nastrojowym światłem (a nie z oślepiającymi reflektorami skierowanymi na scenę, co przypuszczam jest doznaniem raczej męczącym).

Alicja Boncol jak najbardziej na to zasługuje!

W ogóle dziwi mnie zjawisko, które od lat zagościło z powodzeniem na polskich scenach i w mediach. Otóż promuje się różnych pseudoartystów (szumnie nazywając ich, o zgrozo!, "gwiazdami") i miernoty muzyczne, z uporem maniaka wmawiając nam, że właśnie tego potrzebujemy i to zaspokoi nasze gusta muzyczne, zamiast pielęgnować i pomagać rozkwitać "orchideom" pokroju Pani Alicji (ale to chyba sprawa dla... Archiwum X. No cóż, Polska to dziwny kraj... ). Traci na tym bardzo polska scena, nie "mówiąc" o potencjalnym odbiorcy.

A jestem pewna, że dopóki Alicja Boncol będzie miała siłę i ochotę śpiewać (oby jak najdłużej), zawsze znajdą się uszy chcące Ją słuchać, oczy chcące Ją oglądać i dłonie chcące Ją oklaskiwać. To właśnie tacy artyści, jak Ona, przyprawiają o drżenie nasze dusze, uczą wrażliwości na dźwięki i słowa (tylko proszę, z całym szacunkiem dla Pana Łuszczyńskiego, już nie w stylu "zabieraj te łapy z mojego tyłka").

Myślę, że będę wyrazicielem wielu, jeżeli "powiem" na koniec, że "kategorycznie żądam" :wink: nowej płyty!! Jest akurat ku temu znakomita okazja 15-lecia Jej obecności w naszych sercach. :) I to autorskiej. Kiedyś Pani Alicja tak powiedziała mi a'propos tego zagadnienia: "Co do tekstów, to kwestię tę oddaję w ręce tych, którzy się na tym znają lub mają lepszy koncept ode mnie".

Marne wytłumaczenie w ustach osoby tak błyskotliwej i uzdolnionej, które mnie w ogóle nie przekonuje. :wink:

A "posłuchajcie", jak pięknie opowiadała o swoim spojrzeniu na muzykę: "Muzyka jest dla mnie tym, czym nektar dla bogów, który dawał moc ciału, pogodę zmysłom i nieśmiertelność duszy. Jest czymś, co nie pozwala narzekać na nadmiar normalności w tym szarym świecie, a taką odskocznię od realu każdy powinien mieć, żeby nie zgłupieć".

Zapewne dla nas taką odskocznią od realu jest spotkanie z tą miłą,ciepłą i wszechstronną artystką, potwierdzeniem czego było zaśpiewanie, niestety tylko we fragmencie, piosenki Edith Piaf. Ciśnie mi się na usta tylko jedno słowo: MAJSTERSZTYK. Narobiła ogromnego smaczku tym wykonaniem (mam nadzieję, że kiedyś będę miała przyjemność wziąć udział w całym koncercie, inspirowanym postacią tej francuskiej pieśniarki).

Bo Alicja Boncol po prostu "CZUJE BLUES'A"!!!! :D :D


No i jak, przeżyliście?? ;)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Pt lut 27, 2009 11:25 am 
Offline
Blood Brothers
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn kwi 19, 2004 9:55 am
Posty: 1301
Lokalizacja: Poznań
Basiu nie wiedziałem, że interesujesz się polską muzyką Country. Kiedyś, kiedy piknik Country w Mrągowie był festiwalem muzycznym, a nie tandetnym telewizyjnym show była to dla mnie stała pozycja w wakacyjnym rozkładzie jazdy. Pamiętam, że najlepsze zespoły grały na deptaku w mieście za darmo, a wieczorami siedziało się na pomoście nad jeziorem i oglądało stare westerny na dużym ekranie. Do amfiteatru chodziłem tylko na konkretne wydarzenia np. na projekt zorganizowany przez Lonstara, w którym Edyta Geppert wystąpiła z gwiazdami sesyjnymi z Neshville. To było coś niesamowitego. Przed koncertem spotkałem Panią Edytę w kolejce po grochówkę :D i pogadaliśmy o tym jaką ma tremę przed tym występem. To była genialna impreza przez kilka lat zanim pojawiła się tam Nina Terentiew i Agata Młynarska. Z tamtych czasów pozostała mi półka płyt z muzyką country, do której uwielbiam wracać. Nie wiem czy znasz Basiu poznański zespół Harvest Time? Wydali tylko jedna płytę pod tytułem "Z miasta do miasta" w genialnym składzie (gitary, bandżo, skrzypce) niesamowite brzmienie. Niestety skład zmienił się zaraz po wydaniu płyty i z genialnego brzmienia poszli w kierunku oklepanych dźwięków - szkoda. Ostatnio kupiłem nową płytę Lonstara. Na początku mnie odrzuciło, bo dużo tam tandety, ale po kolejnym przesłuchaniu znalazłem tak kilka perełek (kawałek Długi Kurs jest po prostu mistrzowski) i do dziś wożę te płytę w samochodzie. Ciągle żałuję, że w okolicach Poznania nie można posłuchać polskiej muzyki country na żywo. Cała masa tu knajp w klimacie country, ale oprócz tandetnego wystroju nic ich z tą muzyką nie łączy. Z przyjemnością posłuchałbym dobrych polskich wykonawców z tego nurtu (podobno Tomasz Szwed wydał nową płytę, ale nie mogę jej nigdzie dostać). Jeśli jesteś Basiu na bieżąco, to podrzuć proszę kilka nazw i tytułów płyt do wyszukania. Będę wdzięczny.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Pt lut 27, 2009 11:29 am 
Offline
Blood Brothers
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn kwi 19, 2004 9:55 am
Posty: 1301
Lokalizacja: Poznań
To może ja też pochwalę się koncertem jaki ostatnio miałem okazję zobaczyć. Było to dość niesamowite wydarzenie:

Chciałbym podzielić się wrażeniami z wydarzenia z udziałem artystki Ayo w poznańskiej Arenie. Nie przypadkowo używam słowa „wydarzenie”, a nie koncert, bo to czego byliśmy wczoraj świadkami w Arenie trudno w jasny sposób sklasyfikować. Dawno nie uczestniczyłem w muzycznym spotkaniu z artystą przepełnionym takimi emocjami i radością z wykonywanej pracy.

Kiedy Ayo wyszła na scenę spóźniona kilkanaście minut obawiałem się tego, że koncert może okazać się totalną kalpą. Jak musiała się czuć tam młoda, piękna kobieta kiedy zobaczyła naszą poznańską Arenę – miejsce zdecydowanie bardziej nadające się na mecz koszykówki, niż na kameralny koncert. Sala jest do tego tak skonstruowana, że nawet kiedy na widowni jest komplet (a w tym przypadku tak nie było) to wieje chłodem (delikatnie mówiąc). Kiedy jednak Ayo w pierwszym utworze wyśpiewała do nas słowami jednej ze swoich piosenek, że się nie boi, ja też przestałem się bać i uwierzyłem, że sobie poradzi, a nawet więcej wiedziałem, że będzie to piękny koncert wypełniony niezwykłą aurą. Wtedy jeszcze nie wiedziałem, że z biegiem minut sytuacja zacznie się wymykać spod kontroli. Dźwięki jakie płynęły ze sceny były urzekające, a do tego uzupełnione niezwykłą radością muzyków. To niesamowite zobaczyć na scenie piątkę ludzi, którzy wzajemnie pomagają sobie przełamać pierwsze lody w kontakcie z publicznością i w walce z materią ogromnej sali sportowej. Ale się udało wśród uśmiechów, wzajemnego dodawania sobie animuszu posłuchaliśmy kilku pięknych folkowo-blues'owych historii o nadziei, miłości, szczęściu i nieszczęściu, i rożnych drogach do osiągania tych stanów ducha. Potem powiało rytmami rodem z jamajki i odrobiną soul'owego klimatu (było też jazz'owo i funky'owo, ale to już zdecydowanie później). I nagle stało się coś dziwnego. Publiczność „pękła”, choć ochrona bardzo starała się popsuć nam zabawę my się nie daliśmy. Artyści to zobaczyli i skoro nam nie pozwolono podejść bliżej, oni przyszli do nas. Ayo zeszła ze sceny i wśród przytulania i całowania z publicznością odśpiewała swoje piosenki. Muzycy natomiast usiedli na krawędzi sceny (perkusista nawet wymontował talerze z zestawu i wziął je ze sobą, żeby być bliżej nas). To przestał być koncert, to zaczęła się prywatna impreza - spotkanie dobrych znajomych. Ze wszystkimi dobrymi i złymi stronami takiej zmiany – były pogaduchy, tańce, drobne ekscesy. Zaplanowany zestaw utworów do wykonania został wyrzucony do kosza i ustąpił miejsca długim improwizacjom, wymyślanym na poczekaniu tekstom piosenek, w tym także w języku polskim. Zostaliśmy także uraczeni premierowym utworem, który został ponoć napisany na kilka minut przed wejściem na scenę. W pewnym momencie muzycy stwierdzili, że mają ochotę zobaczyć „co ta Ayo w sobie ma”, więc zeszli ze sceny i usiedli wśród publiczności, żeby posłuchać i głośno komentować jej solowe poczynania na scenie (wśród których dominowały improwizowane blues'y). I jeśli ktoś myśli, że to koniec „dziwactw”, to się grubo myli, teraz dopiero wszystko się zaczęło. Nagle wszyscy zamienili się miejscami. Ayo grała na perkusji, perkusista na gitarze, gitarzysta na basie, basista na klawiszach, a klawiszowiec próbował śpiewać. I to jeszcze nie koniec, po chwili bowiem na scenie pojawili się techniczni i tour manager, i również zasiedli do instrumentów. Zrobiło się strasznie dziwnie, ponieważ wszyscy już zapomnieli, że są na koncercie. Ja osobiście czekałem kiedy ktoś zacznie roznosić kanapki i proponować potrawy z grilla - jak to na dobrej domowej imprezie. Przedziwna atmosfera, na którą z pewnością wpłynął fakt, że poznański koncert był zamykającym trasę koncertowa Ayo, a także to, że sala była zdecydowanie za duża na tę muzykę i trzeba było coś z tym zrobić. Jak przystało na imprezę wymknąłem się cichaczem przed końcem, bo o 23.00 nic nie wskazywało, że zabawa zmierza do końca. Dzięki temu co zobaczyłem przypomniałem sobie jakie to piękne uczucie poczuć muzykę i dać się porwać emocjom. Dobrze, że są jeszcze artyści, którzy cieszą się swoją pracą i dają się porwać emocjom w sposób nie wyreżyserowany. Niesamowita noc.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
PostNapisane: Pt lut 27, 2009 12:30 pm 
Offline
Niezmordowany forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 17, 2007 6:29 pm
Posty: 2760
Lokalizacja: long walk home...
Basia, Paweł - dzięki za wspaniałe relacje! Czyta się je z wielką przyjemnością!
Również lubię wybierać się na koncerty artystów mniej znanych. Miło, jesli pewnego dnia ich talent zostaje dostrzeżony przez większe grono słuchaczy.
Barbara Knappik napisał(a):
A "posłuchajcie", jak pięknie opowiadała o swoim spojrzeniu na muzykę: "Muzyka jest dla mnie tym, czym nektar dla bogów, który dawał moc ciału, pogodę zmysłom i nieśmiertelność duszy. Jest czymś, co nie pozwala narzekać na nadmiar normalności w tym szarym świecie, a taką odskocznię od realu każdy powinien mieć, żeby nie zgłupieć".

Podzielam opinię Pani Alicji na temat muzyki. "Muzyka jest dla mnie tym, czym nektar dla bogów.." to bardzo piękne określenie. Osobiście nie wyobrażam sobie życia bez muzyki... Rodzice mnie nią "zarazili" i jestem im za to bardzo wdzięczna. :) Dla niektorych brzmi to może dziwnie, ale muzyka może również w pewien sposób pomóc w mniej "jasnych" momentach zycia...
A wracając do koncertów, kontakt z muzyką "na żywo", to wspaniała rzecz.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Pt lut 27, 2009 12:50 pm 
Offline
Blood Brothers

Dołączył(a): Pn maja 14, 2007 10:48 am
Posty: 737
Lokalizacja: Łódź
Pawle, lubię muzykę country (nie tylko polską) od zawsze. To muzyka pogodna, bardzo melodyjna, odprężająca, a w sferze tekstowej bardzo życiowa. Żałuję, że nie dane mi było dotąd wziąć udziału w Pikniku Country w Mrągowie. No cóż, różnie się w życiu układa, ale z niecierpliwością czekałam na relacje telewizyjne, które niegdyś były pełne (praktycznie z każdego koncertu z amfiteatru). Od kilku lat, gdy zmienił się organizator Pikniku (nastawiony głównie na kasę) uważam, że Mrągowo straciło swój smak i "zeszło na psy". Ale z relacji ludzi wiem, że imprezy i klimat poza amfiteatrem jest niezmienny. I właśnie tam należy szukać tej dawnej atmosfery. Może i mnie w tym roku to się uda. :)

Artystą, na którego czekałam z utęsknieniem był nieodmiennie Tomasz Szwed. Kiedyś z rozwianą burzą włosów (zawsze się śmiałam, że to niesprawiedliwe, iż facet ma taką czuprynę ;) ), ale zawsze stonowany, spokojny, elegancki, mądry. Strasznie Go lubię. Również jako człowieka. Wyobraź sobie, że napisał do mnie z podziękowaniem za moją "recenzję" grudniowego koncertu!!! "Powiedział", że widzę w Nim i w Jego piosenkach to, czego inni nie zauważają. :) Było mi bardzo miło...

Ostatnio wydał dwie płyty pt. "Obiady domowe" i "Zachowaj odstęp", ale było to w 2007 r. Uważam zatem, że najwyższy czas to nadrobić. Muszę Mu o tym powiedzieć. Przy okazji zapraszam na Jego blog (gdzie również można znaleźć moje skromne komentarze):

http://tomekszwed.bloog.pl/?_ticrsn=3&ticaid=67945 A niebawem powinna "ruszyć" Jego nowa strona. :)



Co do Lonstara, czyli Michała Łuszczyńskiego... jeszcze przed kilkunastu, czy kilku laty uważałam Go za szpanera. W kowbojskim kapeluszu, w długim płaszczu lub skórzanej kurtce z frędzlami (notabene baaardzo mi się podobają takie kurtki i chciałabym taką mieć) i w ogóle taki bardzo amerykański... ale obecnie stwierdzam, że to jest Jego styl życia. Jest trochę piosenek, które mi się podobają, ale generalnie nie uważam, żeby był jakimś nadzwyczajnym piosenkarzem (w przeciwieństwie do Jego twórczości muzyczno-tekściarskiej). Nigdy nie byłam na Jego koncercie. Może po bezpośrednim kontakcie, zmienię zdanie. Co roku jest obecny w Łodzi na Festiwalu Camerimage (jako prowadzący i tłumacz, z uwagi na swoją znakomitą znajomość języka angielskiego).

A oto Jego strona: http://www.lonstar.pl/ (notabene tak się właśnie, jak widać na stronie, podpisuje... ze znamienną gwiazdką).



Pawle, a zespołu Harvest Time niestety nie znam.

Ostatnio dużo dzieje się w stolicy w tej muzyce. Próbują także robić coś na wybrzeżu. I oczywiście południe Polski zawsze było bardzo przyjazne country i tam także (szczególnie w okresie letnim) odbywa się dużo imprez.

Co do płyt... to możesz zajrzeć na stronę "Polskiego Trakera" (który promuje tę muzykę i wydaje płyty). Można tam kupić (naprawdę w bardzo dostępnych cenach) wiele płyt, również te ostatnie Tomka Szweda. :)

A w ogóle zapraszam na strony:

http://www.country.wortale.net/

http://www.polcountry.medianet.pl/tabli ... /index.php

http://www.saloon.pl/index.php?page=51&w=1720



Mam nadzieję, że znajdziesz tam wiele informacji z kręgu tego, co dzieje się w naszym country.

Pozdrawiam :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Pt lut 27, 2009 12:55 pm 
Offline
Blood Brothers
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn kwi 19, 2004 9:55 am
Posty: 1301
Lokalizacja: Poznań
Wielkie dzięki za informacje Basiu - zaraz poszperam w poszukiwaniu płyt. Gdybyś mogła podesłać mi na PW Twoje sugestie, czego warto posłuchać. Jak chcesz, prześlę Ci kopie płyty Harvest Time, bo chyba to wydawnictwo jest już niedostepne.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Pt lut 27, 2009 1:21 pm 
Offline
Blood Brothers

Dołączył(a): Pn maja 14, 2007 10:48 am
Posty: 737
Lokalizacja: Łódź
Pawle... niesamowita noc i NIESAMOWITA TWOJA OPOWIEŚĆ.
Miałam wrażenie, że tam jestem, że czuję wraz z Tobą każdy dźwięk, że widzę każdy uśmiech, że dotykam tej magii.
Pamiętam, jak kupiłam w 2007 r. Jej płytę "Joyful". Od razu byłam oczarowana, wyciszona, a gdy zobaczyłam w telewizji rozmowę z Nią, normalnie "zakochałam" się w Jej uroku. :)

Iza... to wcale nie jest dziwne, że muzyka pomaga przetrwać różne (także trudne) chwile... niedawno koleżanka (zaniepokojona sytuacją w pracy) powiedziała mi: "dobrze, że jest muzyka, bo ona pozwala przetrwać"... I zgadzam się z tym całkowicie, że muzyka to... ŻYCIE :)


Ostatnio edytowano Pn mar 02, 2009 7:30 am przez Barbara Knappik, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Pt lut 27, 2009 4:30 pm 
Offline
Niezmordowany forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 17, 2007 6:29 pm
Posty: 2760
Lokalizacja: long walk home...
Ja również jak najbardziej się zgadzam, że muzyka pomaga przetrwać trudniejsze chwile w życiu.
.....
Może ktoś znajdzie "coś" dla siebie na stronie z koncertami:
http://concerts.wolfgangsvault.com/
O ile pamiętam, to rejestracja jest bezpłatna i szybka.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: N mar 01, 2009 8:57 pm 
Offline
Blood Brothers
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sty 23, 2007 6:29 pm
Posty: 668
Lokalizacja: Kielce
Ja już się nie mogę doczekać koncertu "Sisters Of Mercy". Na warszawski w Stodole nie ma już biletów, pozostaje Kraków / mam bliżej / :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: N mar 01, 2009 9:05 pm 
Offline
Niezmordowany forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sty 25, 2009 4:02 pm
Posty: 3319
Lokalizacja: Oława - The Promised Land
Pozwolę sobie i ja napisać o tych wykonawcach, których słuchałem lub słucham nadal i są stale obecni w moim 30-letnim już żywocie :). Naturalnie Boss od dobrych kilku lat i tak już pozostanie. Ukierunkowanie na rock and rolla zawdzięczam starszemu braciszkowi. Pacholęciem będąc chłonąłem muzę wszystkimi zmysłami. Do dziś, mimo zawirowań w składach i innej rzeczywistości nadal słucham Perfectu. Byłem na kilku koncertach grupy. 26. kwietnia czeka mnie kolejny. Tym razem w Hali Stulecia we Wrocławiu jako Perfect Symfonicznie z orkiestrą. Grzesiek Markowski, z którym miałem przyjemność porozmawiać, to facet z krwi i kości i showman jakich u nas mało. A Dariusz Kozakiewicz(ex Breakout, płyta "Blues" z 1971r.) to obok J.Borysewicza i G.Skawińskiego czołówka tzw.wiosła. Powiedzą niektórzy: bez Hołdysa to już nie to. Ale grają w nowym wcieleniu już 15. lat i to Hołdys obraził się i nie wystąpił w 2000r., zobowiązując się w 1987 (gdy reaktywowali się na krótko), że zagrają dla fanów. Denerwuje mnie tylko to, że każą czekać na nową płytę pięć lat. Z ich dorobku to oczywiście debiut-"Perfect" i "Live", a po powrocie w latach 90.-"Jestem". Piękne teksty Bogdana Olewicza dopełniają wyjątkowości tej grupy. Po latach wróciłem do Lady Pank. Na Gwiazdkę sprawiłem sobie 13-płytowy boks Panków. Dodatki w postaci bonusów oraz utworów ze składanek z ciekawą książeczką. No i "Mniej niż zero" śpiewane przez Borysa jako "wersja hardrockowa". Genialna płyta "Tacy sami" z tekstami Hołdysa, Skubikowskiego i Dutkiewicza. Miło wspominam koncert "Pasjans na Dwóch"-A.Sikorowski i G.Turnau. Bardzo sympatyczni panowie. Pod Budą natomiast jest bliskie memu sercu cały czas. Wiadomo-Czesław Niemen. iesamowity "Enigmatic". Płyta numer 1. w historii polskiej muzyce. Nie tylko moim skromnym zdaniem. Oczywiście Mistrz Marek Grechuta. Dwie płyty-"Anawa"(1969) no i pomnikowe dzieło "Korowód" z tytułową pieśnią na czele i "Dniami, których nie znamy". Niestety,Wielcy odchodzą. T.Nalepa, G.Ciechowski, J.Kaczmarski... Jeśli chodzi o Europę to niezaprzeczalnie F.Mercury-największy głos(oprócz Boss'a oczywiście). Ale tylko z Królową. Dwie płyty-"A night at the opera" i niesamowite "Innuendo". Pamiętam, jak na Trójce wyczekiwałem utworów z pośmiertnej 'Made in heaven". Do tej pory mam kasetę, a w klasie w liceum chwaliłem się nią. Z koncertów to "Live Aid", gdzie dali popis i skradli cały show innym. Choć oczywiście nie było wtedy mowy o żadnym ściganiu się. Osobiście trudno mi wybrać, jaki Queen wolę. Czy z długowłosym Freddim, czy wąsatym w krótkich włosach. Chodzi mi oczywiście o twórczość w danych dekadach.Teledysk do "Radio GaGa" z niemym "Metropolis" F.Langa w tle robi wrażenie. Wymienię jeszcze "Live in Rio" z 1985r. w obecności 250. tysięcy ludzi i chóralne "Love of my life". Publiczność dosłownie "jadła Freddiemu z ręki". Tak, jak na Wembley w 1986r. podczas ostatniej trasy zespołu. Często puszczam chłopaków na sklepie. Genesis, ale z Collinsem, nic nie ujmując Gabrielowi. Ostatnie DVD "When in Rome" jest rewelacyjne. Uwielbiam R.E.M, a muzyka do "Człowieka z księżyca" powoduje, że w kąciku moich oczu korygowanych szkłami okularów pokazują się łzy. Mam także sentyment do lat osiemdziesiątych w lżejszym wydaniu. Czyli Duran Duran (płyta "Rio" z 1981r.), Elton John, Eurythmics, no i Michaś z "Thrillerem" i "Bad". Fajnych gitarzystów sobie dobierał, jak nie Eddie Van Halen, to Slash lub jeszcze inny wiosłowy. Naturalnie Dire Straits. Mark jako gitarzysta, kompozytor i lider grupy. Dwie płyty-koncertówka "Alchemy" z rozbudowanymi numerami i solówkami oraz rok późniejsza "Brothers in arms". Nie identyfikuję się z podmiotem lirycznym z piosenki "Money for nothing" mimo, że też pracuję w sklepie ze sprzętem RTV/AGD. :D Ciarki po plecach przechodzą podczas słuchania zwłaszcza tematu z filmu "Local Hero" w trakcie koncertu w amfiteatrze w Nimes we Francji po reaktywacji, co jest udokumentowane DVD "On the night". Tylko gitara Marka i klawisze. Dodam jeszcze Whitesnake z płytą "1987". Wokal Coverdale'a i świetni gitarzyści. Melodie-symbole lat 80., nie tak do końca plastikowych i tandetnych przecież. Ostatnia płyta "Good to be bad" nie podoba mi się. :cry: Utwory nie przekonują po prostu. Jad Węża nie jest toksyczny, niestety. Na koniec zostawiłem U2. Nie będę oryginalny-"The unforgettable fire" i "The Joshua tree". Szczerość przekazu, ważkie sprawy i głos Bono. Z DVD wybieram "Rattle And Hum". Na trasie z zespołem w Ziemi Obiecanej-w Nowym Jorku, Arizonie, czy "I Still Haven't Found What I'm Looking For" z chórem to niezapomniane obrazy. To tyle. Rozpisałem się trochę, ale chciałem podzielić się z Wami przemyśleniami na tematy bliskie memu sercu i pracy. Pozdrawiam wszystkich i dziękuję, jeśli ktoś chciał powyższy wywód przeczytać. 8-)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Cz mar 12, 2009 10:54 pm 
Offline
Niezmordowany forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 17, 2007 6:29 pm
Posty: 2760
Lokalizacja: long walk home...
:( Już za ok. 19. godzin zamyka się www.fabchannel.com --- strona, która istniała przez 9. lat, która promowała muzykę mniej komercyjną... jeśli macie czas i ochotę, to posłuchajcie i popatrzcie sobie jeszcze troszkę, bo już za chwilę (piatek 13.) ta strona to przeszłość...
Koncerty były rejestrowane w mojej naj naj ulubieńszej koncertowej sali, czyli Paradiso... polecam do obejrzenia koncert Milow (w ubiegłym roku byłam na występie, gdzie Milow grał jeszcze jedynie jako support... w międzyczasie urósł do miana gwiazdy i fajnie jest zaobserwować zmianę jego statusu. .) - link: http://www.fabchannel.com/milow_concert -- polecam kawałki numer: 8. i 12. oraz 15. (klikając na "set-list" wyświetla się lista utworów, można ją również usunąć klikając na " hide/ verberg, czyli "ukryj")... osobny kawałek to Thunder Road (numer 6 ) - jeden z moich bardziej ulubionych coverów tego utworu, a dzięki niemu Milow w ogóle zaistniał jako muzyk... w/g mnie to dobry cover, nabierający trochę innego "światła"... Thunder Road to mój top utwór Springsteen'a i jakiekolwiek jego covery są bliżej i dokładniej przeze mnie "doglądane" :D
Poza tym mogę polecić do obejrzenia koncert Amy Mc Donald, Heather Nova, czy Southside Johnny ( http://www.fabchannel.com/southside_joh ... es_concert - The Fever jest " uczta dla uszu", nie mniej jednak żaden koncert/żadna rejestracja video bądź DVD nie jest w stanie zapewnić tych samych doznań co "bycie tam owego wieczoru"...) ...polecam również kawałki numer 24. ( z unikatowym wstępem w stylu reggae) oraz nr 25. !!!!!...
U Johnny'ego gra również Eddie - znany większości fanów B.S. z trasy Seeger - sekcja dęta... Johnny nie omieszkał nawiązać do występów Eddie'ego z Seeger... :)
jest jeszcze zespół Elbow, który zagra na Pinkpop w dniu koncertu Springsteen'a i masa innych wykonawcow...
Fab Channel - będę za Tobą tęsknić!!! :( (może będzie dostęp do nagrań archiwalnych...)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Pt mar 13, 2009 8:35 pm 
Offline
Blood Brothers
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sty 23, 2007 6:29 pm
Posty: 668
Lokalizacja: Kielce
ELBOW znam i też polecam :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Pn mar 16, 2009 5:15 pm 
Offline
Niezmordowany forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 17, 2007 6:29 pm
Posty: 2760
Lokalizacja: long walk home...
Właśnie wyczytałam ceny na chorzowski koncert U2. Miejsca siedzące wychodzą drożej niż w Holandii... :shock: W Holandii najdroższe bilety były po 150. euro (koncert wyprzedał się w ciągu 10. minut, dodali drugi, który również wyprzedał się natychmiast). W Polsce ceny biletów (w/g Onet) wyglądają następująco:

140. zł – sektory siedzące z tyłu sceny
190. zł – płyta stojąca ---- to nadal taniej niż na koncert Boss'a :)
450. zł – sektory siedzące po bokach sceny
825. zł – sektory siedzące naprzeciwko sceny
1110. zł - VIP Lounge zawierający bilet w cenie 450. zł
1125. zł - RED ZONE

Ceny z kosmosu (zwłaszcza jak na polskie warunki) - jak zobaczycie rozkład sceny, to zwróćcie uwagę na miejsca za 825. zł - to (jak dla mnie) zwykłe miejsca siedzące, ale ładnie określone jako "naprzeciwko sceny" :roll:.
Na pocieszenie - w Chorzowie supportem będzie Snow Patrol (podejrzewam, że tym razem będzie większe zainteresowanie ich występem, aniżeli 4. lata temu, gdy grali przed U2 nie będąc jeszcze zbyt popularną grupą).
Ciekawe, ile kosztowałyby bilety na Bruce'a w Polsce - pewnie niewiele mniej...
Mam nadzieję, że w Chorzowie tym razem będzie lepiej jeśli chodzi o możliwość zakupu napojów itp. - będąc na poprzednim występie U2, ta część "usług" była beznadziejna... pozostał mi w pamięci zwłaszcza fakt posiadania na stoisku kubków Coca-Coli, ale braku samego napoju... zamiast Coli oferowano w nich herbatę mrożoną... :roll: Zresztą samych stoisk było tyle, co kot napłakał, a kolejki do nich jak w latach 80-tych... gdy Michael poszedł kupić "coś" do picia (czytaj: jedynie zaoferowano klientom herbatę mrożoną) musiał w niej stać 2. godziny... myślałam, że już nie zdąży na koncert - dobrze, że był najpierw support...
Bilety na Madonnę na lotnisku Bemowo są również beznadziejnie drogie... płacić tyle za miejsca siedzące jest lekko "chore" - znowu o wiele drożej niż w innych europejskich krajach (trasa Sticky & Sweet odbyła się w ubiegłym roku, teraz Madonna odwiedza miejsca, do których jeszcze nie przyjechała, albo już dawno w nich nie była)... dotychczas - z mojego koncertowego doświadczenia - najdroższym państwem były Niemcy, ale teraz to chyba Polska... :roll: ...i to wszystko w dobie "kryzysu"... Jacek, ciekawe, czy teraz będzie również duże zainteresowanie biletami u Ciebie w sklepie - czekam na wieści. :) Swoją drogą, U2 nie jeździ w trasę co roku, jak Bruce (U2 to leniwce pod tym względem :wink:), także dla prawdziwych fanów ceny nie stoją na przeszkodzie, aczkolwiek dla przeciętnego człowieka, który lubi koncerty, taki wydatek to już inna sprawa...


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Pn mar 16, 2009 10:41 pm 
Offline
Niezmordowany forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sty 25, 2009 4:02 pm
Posty: 3319
Lokalizacja: Oława - The Promised Land
Witaj Izo! Gdy zobaczyłem ceny biletów, które podałaś, to podrapałem się w moją z leksza siwiejącą głowę... Dam znać, jak sytuacja przedstawia się na sklepie. Smutne, gdy widzi się twarze ludzi, którzy dowiedziawszy się o cenie, odchodzą z kwitkiem :cry:


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Wt mar 17, 2009 1:23 pm 
Offline
Niezmordowany forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 17, 2007 6:29 pm
Posty: 2760
Lokalizacja: long walk home...
Ja jestem nadal w szoku po zobaczeniu tych cen... :( Może Onet się pomylił? Poza tym nie rozumiem podziału na bilety naprzeciwko sceny i z tylu sceny - czy w Chorzowie będzie inna scena niż w pozostałych krajach europejskich? Zanim ruszyła sprzedaż biletów w Holandii, podano, że scena będzie się obracać w trakcie koncertu i tym samym każde miejsce siedzące otrzyma podobną "dawkę" dobrej widoczności. Jedyny podział był na bilety bliżej korony stadionu i bliżej płyty.
Ach, pożyjemy - zobaczymy...
Będąc przy U2 i muzyce irlandzkiej - przyjemnego dnia Świętego Patryka! :)
A moim hymnem "Drogi do Vancouver 2010" jest utwór pt. "Pictures of You" w wykonaniu The Last Goodnight: http://www.youtube.com/watch?v=vdtV4gUk5CA


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Wt mar 17, 2009 6:41 pm 
Offline
Niezmordowany forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sty 25, 2009 4:02 pm
Posty: 3319
Lokalizacja: Oława - The Promised Land
Guinnesem w United Kingdom wzniosę jutro toast za Naszą Fanklubową Rodzinę :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Wt mar 17, 2009 7:12 pm 
Offline
Niezmordowany forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn lis 12, 2007 9:15 am
Posty: 1287
Lokalizacja: Katowice
iza barczynska napisał(a):
Ja jestem nadal w szoku po zobaczeniu tych cen... :( Może Onet się pomylił?

To raczej nie pomyłka, Livenation też podaje takie ceny.
U nas scena ma być dostępna z 3 stron (chodzi o płytę) z czwartej tylko trybuny.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Wt mar 17, 2009 8:44 pm 
Offline
Blood Brothers
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sty 23, 2007 6:29 pm
Posty: 668
Lokalizacja: Kielce
Z innej beczki, a raczej tej samej, bo irlandzkiej. Dziś Św. Patryka i w TRÓJCE fatntastyczny koncert z muzyką irlandzką. :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Pt mar 20, 2009 12:43 am 
Offline
Niezmordowany forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn lis 12, 2007 9:15 am
Posty: 1287
Lokalizacja: Katowice
Wracając jeszcze do U2 - bilety na płytę właśnie wyprzedane... no no szybko poszło.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: So mar 28, 2009 6:59 pm 
Offline
Niezmordowany forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 17, 2007 6:29 pm
Posty: 2760
Lokalizacja: long walk home...
Pomimo mrocznego tytułu "Death" ten właśnie kawałek White Lies prześladuje mnie od paru tygodni: http://www.youtube.com/watch?v=LTh9IuSTOY0 Strasznie mi się podoba. Stylem przypomina mi trochę The Editors (Smokers Outside the Hospital Doors - występ z Pinkpop festival: http://www.youtube.com/watch?v=t8LwubPB ... re=related , a część pierwsza jest tu: http://www.youtube.com/watch?v=AGz8eUVCiYI ).
Myślę, że i występ Bruce'a z Pinkpop będzie w TV - mają zwyczaj re-/lub transmitowania koncertów z tego festiwalu, oczywiście pod warunkiem, że artysta wyrazi na to zgodę.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: So mar 28, 2009 7:14 pm 
Offline
Niezmordowany forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 17, 2007 6:29 pm
Posty: 2760
Lokalizacja: long walk home...
Już jakiś czas temu przeczytałam, że Cracow Screen Festival nie odbędzie się ( http://muzyka.onet.pl/0,1928396,newsy.html )... czyli występ Travis w Krakowie jest nieaktualny :( w tym momencie mam nastrój tylko na ten kawałek: http://www.youtube.com/watch?v=D27bafb7 ... re=related . A niektórzy fani Travis nie tylko zakupili bilety na festiwal, ale wykupili też bilety lotnicze do Polski na maj oraz noclegi. :( Nikomu nie życzę takich rozczarowań.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: So mar 28, 2009 8:35 pm 
Offline
Blood Brothers
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sty 23, 2007 6:29 pm
Posty: 668
Lokalizacja: Kielce
Mam pytanko. Czy ktoś z szanowych fanklubowiczów wybiera się na poniedziałkowy koncert SISTERS OF MERCY w Stodole?
Zdobycie biletu graniczyło z cudem i taki cud się zdarzył - wielkie dzięki MARIO :D


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: So mar 28, 2009 9:39 pm 
Offline
Niezmordowany forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 17, 2007 6:29 pm
Posty: 2760
Lokalizacja: long walk home...
Ela, życzymy super zabawy na koncercie!! Fajnie, że jest Ktoś, dzięki Komu cuda się zdarzają :)
Nie wiedziałam, że Sisters of Mercy są aż tak popularni u nas. :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: So mar 28, 2009 10:19 pm 
Offline
Blood Brothers
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sty 23, 2007 6:29 pm
Posty: 668
Lokalizacja: Kielce
Iza. Oni prawie jak Depesze. Pamiętam koncert w Hali Mery w Warszawie. Publika była niesamowita. A tiszert z fanklubu "Sisters" People,s Republic of West Yorkshire już wielokrotnie, za granicą, był pretekstem do sympatycznych uwag (dwie przygody przytrafiły mi się w N.Z., ale o tym opowiem, jak się spotkamy) :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Pn mar 30, 2009 12:53 pm 
Offline
Niezmordowany forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt wrz 25, 2007 8:54 pm
Posty: 1192
Lokalizacja: Warszawa
Dla fanów Boba Dylana - można dzisiaj przez 24. godz. ściągnąć piosenkę z jego najnowszej płyty.
Link do pobrania: http://www.bobdylan.com/

Pełniejsza informacja:
http://muzyka.onet.pl/0,1943326,newsy.html


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Pn mar 30, 2009 5:28 pm 
Offline
Niezmordowany forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sty 25, 2009 4:02 pm
Posty: 3319
Lokalizacja: Oława - The Promised Land
Pearl Jam wydał piękny boks. To reedycja albumu "Ten", tzw. Legacy Edition. W czterech wersjach. Pełna zawiera cztery winyle, 2CD i DVD, a nawet kasetę. Dla fana rzecz bezcenna. Tylko cena przeraża. U mnie w sklepie-309 zł. W "Empikach" tradycyjnie "trochę" drożej. Nad wznowieniem czuwał Brendan O'Brien.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Cz kwi 02, 2009 10:51 pm 
Offline
Niezmordowany forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 17, 2007 6:29 pm
Posty: 2760
Lokalizacja: long walk home...
Pamiętam, jak koleżanka opowiadała mi o koncercie Pearl Jam w Spodku... to były czasy... cena tego boxu rzeczywiście "zabójcza"... ale prawda, że dla fanów jest to bezcenny nabytek w kolekcji...
Ja cieszę się DVD zespołu Live pt. "Live at Paradiso" (to moje najulubieńsze miejsce koncertowe)... zespół Live nareszcie wydał jakieś nagranie koncertowe! Tutaj fragment:
Przepiękny utwór Overcome: http://www.youtube.com/watch?v=_DUfWnBL ... re=related
oraz Płacz Delfinów: http://www.youtube.com/watch?v=ovr1uC-K1Gc


Ostatnio edytowano Cz kwi 09, 2009 2:34 pm przez iza&michael, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Cz kwi 02, 2009 11:12 pm 
Offline
Niezmordowany forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 17, 2007 6:29 pm
Posty: 2760
Lokalizacja: long walk home...
Od jakiegoś czasu ta wersja akustyczna utworu Blof jest kawałkiem, który najczęściej słucham. Tytuł brzmi "Een manier om thuis te komen", czyli "Sposób powrotu do domu": http://www.youtube.com/watch?v=mimObnrp2C4


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Pt kwi 03, 2009 4:54 pm 
Offline
Niezmordowany forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 17, 2007 6:29 pm
Posty: 2760
Lokalizacja: long walk home...
Jak dla mnie jest to chyba najlepszy kobiecy duet, jaki słyszałam w ostatnich latach. Od czasu do czasu wracam do tego występu: http://www.youtube.com/watch?v=ef-f-l2Pbn8 - Melissa, czyli "Boss w spódnicy" oraz bosa Joss.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: So kwi 04, 2009 9:34 pm 
Offline
Niezmordowany forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 17, 2007 6:29 pm
Posty: 2760
Lokalizacja: long walk home...
Interpol i The Heinrich Maneuver: http://www.youtube.com/watch?v=3GpcrxlSNU8 - znowu często gram ten kawałek. :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Wt kwi 07, 2009 10:38 am 
Offline
Niezmordowany forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 17, 2007 6:29 pm
Posty: 2760
Lokalizacja: long walk home...
Z Onetu:
Depeche Mode nie zagra na Glastonbury
Grupa Depeche Mode zrezygnowała z występu na festiwalu Glastonbury po zapoznaniu się z listą innych zaproszonych wykonawców.
Legendarna formacja miała zagrać na tegorocznej imprezie wakacyjnej, ale ostatecznie odwołała swój udział tłumacząc się niechęcią do wspólnych występów z takimi artystami, jak Bruce Springsteen, Blur, czy Lilly Allen.

"Gramy na wielu festiwalach europejskich, ale w Wielkiej Brytanii pojawiamy się rzadko. Glastonbury byłoby świetną okazją dla takiego występu, ale nie spodobał nam się program. Uważamy, że na takich imprezach bardzo ważne jest zgromadzenie odpowiednich wykonawców - mówi Andy "Fletch" Fletcher.


link: http://muzyka.onet.pl/0,1948378,newsy.html
W takim razie to dobrze (dla chłopaków z DM), że Bruce nie występuje w ten sam dzień na Pinkpop, co oni...


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Śr kwi 22, 2009 8:51 pm 
Offline
Niezmordowany forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sty 25, 2009 4:02 pm
Posty: 3319
Lokalizacja: Oława - The Promised Land
Inwazja fanów Depeche Mode miała miejsce już od dobrych kilku dni przed premierą najnowszej płyty. Szczególnie dużym zainteresowaniem cieszył się czteropłytowy boks w wersji De Luxe. W promocyjnej cenie już za 199 zł, ale tylko do poniedziałku. Płytę w wersji podstawowej oraz z DVD mielismy już w czwartek wieczorem.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Pt kwi 24, 2009 2:31 pm 
Offline
Niezmordowany forumowicz

Dołączył(a): Wt gru 18, 2007 9:03 am
Posty: 719
Lokalizacja: Warszawa
Wczoraj, dzięki radiowej Trójce, natknąłem się na grupę The Pogues. Nigdy wcześniej o nich nie słyszałem, a istnieją od początku lat 80. Po wysłuchaniu utworu nie mogłem dalej się skoncentrować na robocie. Grają połączenie muzyki folkowej z celtycką z lekkim zabarwieniem punk rocka. Polecam ogromnie, zwłaszcza dla miłośników Seeger Sessions. Od rana tylko i wyłącznie to gości na moim mp3. Dla mnie rewelacja! Czekam na ewentualne opinie...........


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Pt kwi 24, 2009 6:25 pm 
Offline
Niezmordowany forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt wrz 25, 2007 8:54 pm
Posty: 1192
Lokalizacja: Warszawa
Rafał Bochenek napisał(a):
Wczoraj, dzięki radiowej Trójce, natknąłem się na grupę The Pogues. Nigdy wcześniej o nich nie słyszałem, a istnieją od początku lat 80. Po wysłuchaniu utworu nie mogłem dalej się skoncentrować na robocie. Grają połączenie muzyki folkowej z celtycką z lekkim zabarwieniem punk rocka. Polecam ogromnie, zwłaszcza dla miłośników Seeger Sessions. Od rana tylko i wyłącznie to gości na moim mp3. Dla mnie rewelacja! Czekam na ewentualne opinie...........


Jestem ich fanem od bardzo dawna! :-)
Nie wiem, jaki utwór puszczali w Trójce, ale to nieważne... The Pogues to zjawisko niepowtarzalne. Połączenie muzyki irlandzkiej z punkiem i rock-n-rollem, do tego charyzma i talent ich lidera - Shane'a MacGowana...
Rafał, musimy zorganizować spotkanie grupy warszawskiej w jakimś pubie przy muzyce The Pogues... :-)

PS mam ich wszystkie płyty na mp3. Jak jesteś zainteresowany - daj znać. :arrow:


Ostatnio edytowano So kwi 25, 2009 8:09 am przez Maciek Księżycki #Scooter, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Pt kwi 24, 2009 11:25 pm 
Offline
Niezmordowany forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 17, 2007 6:29 pm
Posty: 2760
Lokalizacja: long walk home...
Ja, jako fanka muzyki irlandzkiej, tylko potwierdzam, ze The Pogues sa swietni. Rowniez uwielbiam ich sluchac. Ku mojemu milemu zaskoczeniu okazalo sie, ze sa zaprzyjaznieni z moim ulubionym zespolem holenderskim i razem nagrywali. A pozniej razem wystapili - swietne koncerty ! Bedac w tym klimacie, lubie rowniez kompletnie nieznany zespol grajacy fantastyczne koncerty - Rapalje (folk irlandzki, holenderski i szkocki). Ogolnie, sa to klimaty muzyczne, ktore kocham....


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Pn kwi 27, 2009 6:38 pm 
Offline
Niezmordowany forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sty 25, 2009 4:02 pm
Posty: 3319
Lokalizacja: Oława - The Promised Land
O ile się nie mylę to Muniek Staszczyk i Andrzej Zeńczewski ( eks Daab i T. Love) jako Szwagierkolaska w 2000r. na składance Pomatonu z cyklu Złota Kolekcja zamieścił jeden numer The Pogues.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Pn kwi 27, 2009 7:54 pm 
Offline
Niezmordowany forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sty 25, 2009 4:02 pm
Posty: 3319
Lokalizacja: Oława - The Promised Land
Wczoraj miałem szczęście być uczestnikiem koncertu Perfect Symfonicznie w Hali Stulecia we Wrocławiu. Hala była pełna. Przekrój wiekowy różny- spotkały się trzy pokolenia słuchaczy. Wyjątkowości dopełnia fakt, że koncert był rejestrowany z myślą o wydaniu na DVD. Grzesiu Markowski wybrał to miejsce nieprzypadkowo. Ubrany we frak, prezentował sie dostojnie. Reszta chłopaków, jak na rockandrollowców przystało - w luznych koszulkach. Piękne brzmienia- gitara Kozakiewicza współgrała z instrumentami symfoników. Publika bawiła się świetnie. Koncert był perfekcyjny. Perfect widziałem niejednokrotnie, ale pierwszy raz w takim "zestawieniu", choć płytę " Symfonicznie" kupiłem zaraz po premierze. Wyjątkowy wieczór z wyjątkowym Zespołem :D


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Śr kwi 29, 2009 3:11 pm 
Offline
Niezmordowany forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt wrz 25, 2007 8:54 pm
Posty: 1192
Lokalizacja: Warszawa
Troszkę luźniejszy artykuł o Bobie Dylanie:
http://muzyka.onet.pl/10174,1554851,0,1,wywiady.html

Cytowany jest też Boss. Podobno "Bruce Springsteen powiedział, że Elvis uwolnił ciało, a Dylan umysł".


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: So maja 02, 2009 8:05 am 
Offline
Blood Brothers
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lis 16, 2007 11:51 pm
Posty: 652
Lokalizacja: Wrocław
Byłam wczoraj na koncercie Deep Purple we Wrocławiu. Był dym nad Odrą :wink: wspólnie odśpiewany z Ianem Gillanem, były fragmenty Mazurka Dąbrowskiego i trochę Chopina - za sprawą klawiszowca Dona Aireya i świetne solówki Stevena Morse'a. Było gorąco! Bardzo udany wieczór!
Nie mogę uwierzyć, że słyszałam na żywo Gillana; gdy przed wielu, wielu laty słuchałam "Child in Time" nie było nawet cienia nadziei na takie spotkanie. Ale się porobiło!
No i pobiliśmy Gitarowy Rekord Guinnessa. "Hey Joe" Jimi'ego Hendrixa zagrało jednocześnie ponad sześć tysięcy gitarzystów (jakieś cztery tysiące więcej niż poprzedni rekordziści - Amerykanie).


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: So maja 02, 2009 11:22 pm 
Offline
Niezmordowany forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sty 25, 2009 4:02 pm
Posty: 3319
Lokalizacja: Oława - The Promised Land
Wrocław rockandrollową Stolicą Polski! Kolega z pracy- fan Gunsów, miał zaszczyt wziąć udział w tym wiekopomnym Wydarzeniu. Ze swej strony dodam, że z wielką przyjemnością sprzedawałem bilety na koncert Purpli :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Pn maja 04, 2009 8:29 pm 
Offline
Aktywny forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn wrz 22, 2008 7:55 pm
Posty: 405
Lokalizacja: Brzeg
A ja teraz trochę żałuję, że nie poszłam na Deep Purple.... :( /jakoś mi się nie chciało, a taka okazja. No ale trudno, już nie ma co żałować.

Za to "Thanks Jimi" było super. Niesamowite, aż o ponad 4 tysiące więcej ludzi niż w tamtym roku. Jak kolo zaczął mówić nam liczbę od tyłu 6...1...2 to wszyscy na koniec krzyknęli 3, a było nas ponad 6 tysięcy! Wspaniała atmosfera, fajni ludzie, dużo dobrej gry na gitarze, no i to poczucie jedności i możliwość wspólnego zagrania Hey Joe i nie tylko. Podobało mi się bardzo. :D .Tak się zaangażowałam w grę że aż sobie palce trochę pozdzierałam a struny są prawie że do wymiany. I jeszcze na koniec "Wild Thing" (świetne to było)-a teraz Bruce widzę ma to na stronie. Normalnie poczułam się jakby zagrał dla mnie w Philly. :) W ogóle to niesamowite jak granie kilku prostych akordów może dać tyle radochy, wystarczą fajni ludzie i atmosfera i wystarczy. Nie trzeba być guitarhero. :)


p.s. Tylko błagam nie mówcie jak super było na koncercie na Polach Marsowych... :wink: /kurde jak można było nie iść mając taką zniżkę z racji udziału w gitarowym rekordzie?!


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Wt maja 05, 2009 6:47 am 
Offline
Blood Brothers
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lis 16, 2007 11:51 pm
Posty: 652
Lokalizacja: Wrocław
Natalka Bujnowska napisał(a):
Tylko błagam nie mówcie jak super było na koncercie na Polach Marsowych... :wink: /kurde jak można było nie iść mając taką zniżkę z racji udziału w gitarowym rekordzie?!

Ja nic nie mówię :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Wt maja 05, 2009 6:43 pm 
Offline
Niezmordowany forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sty 25, 2009 4:02 pm
Posty: 3319
Lokalizacja: Oława - The Promised Land
Wczoraj z kumplem- perkusistą posłuchaliśmy nieśmiertelnego Dżemu. Zaraz powtórka :) Przynajmniej na urlopie jakoś czas mija, bo pogoda nieciekawa. Niedawno w specyficznym miejscu- piwnicy przy gitarce i świecach pośpiewaliśmy bluesa. Taki mały koncert unplugged. W tych pieśniach jest cały czas moc, spontan i szczerość.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Wt maja 05, 2009 7:35 pm 
Offline
Blood Brothers
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sty 23, 2007 6:29 pm
Posty: 668
Lokalizacja: Kielce
Mireczka. 23-go w Warszawie jest koncert Depeche Mode. :D

Ja jestem, Rafał ma w planach na nim być. Myślę, że dnia następnego tj. 24 maja / "przypadkiem" to jest niedziela :) / można się spotkać w wiadomym miejscu / obok "Kurteczki" są akturat zdjęcia i "Róża" DM / i porozmawiać o innej muzyce / przy okazji obgadać wyjazd do Monachium, bo to będzie już tuż, tuż :D /


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Wt maja 05, 2009 8:14 pm 
Offline
Blood Brothers + Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz lis 11, 2004 9:29 pm
Posty: 4001
Lokalizacja: Warszawa
Hmm :-( z tym weekendem to w moim przypadku może być kłopot :-( ale tak na pewno to jeszcze nie wiem :-)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Wt maja 05, 2009 8:56 pm 
Offline
Blood Brothers
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sty 23, 2007 6:29 pm
Posty: 668
Lokalizacja: Kielce
Dopiero 5-ty maja. Może się uda :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Śr maja 06, 2009 7:46 pm 
Offline
Niezmordowany forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sty 25, 2009 4:02 pm
Posty: 3319
Lokalizacja: Oława - The Promised Land
Polecam serwis Wrock. pl. Dowiecie się tam o koncertach, wrocławskich zespołach. Podane są adresy sklepów muzycznych, sklepów z koszulkami, lokali, gdzie grana jest dobra muza, itp. To nie jest zwykły portal informacyjny, ale kompendium wiedzy dla nie tylko wrocławskich fanów rockowego grania. Istnieje oczywiście forum. Duże agencje i organizatorzy imprez rockowych sami zainteresowali się portalem. Polecam.


Ostatnio edytowano Śr maja 06, 2009 10:17 pm przez Jacek Tyc, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Śr maja 06, 2009 8:23 pm 
Offline
Blood Brothers
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sty 23, 2007 6:29 pm
Posty: 668
Lokalizacja: Kielce
Tak Mireczo, niedziela. Mamy bilety na płytę, więc sama wiesz, że trzeba poświęcić trochę czasu w "walce" o jak najlepsze miejsca na płycie :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Śr maja 06, 2009 10:19 pm 
Offline
Niezmordowany forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sty 25, 2009 4:02 pm
Posty: 3319
Lokalizacja: Oława - The Promised Land
Widzę, że " wchodzę" Wam w wątek. Taki drobny przerywnik. Niezapomnianego koncertu Depeszy.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Cz maja 07, 2009 5:42 pm 
Offline
Aktywny forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn wrz 22, 2008 7:55 pm
Posty: 405
Lokalizacja: Brzeg
Jacek Tyc napisał(a):
Polecam serwis Wrock. pl. Dowiecie się tam o koncertach, wrocławskich zespołach. Podane są adresy sklepów muzycznych, sklepów z koszulkami, lokali, gdzie grana jest dobra muza, itp. To nie jest zwykły portal informacyjny, ale kompendium wiedzy dla nie tylko wrocławskich fanów rockowego grania. Istnieje oczywiście forum. Duże agencje i organizatorzy imprez rockowych sami zainteresowali się portalem. Polecam.


Faktycznie super serwis. Wcześniej mi się coś obiło o uszy, ale nie zaglądałam. Nawet znalazłam oferty z dredami. Supcio-wszystko tam jest. Dzięki Jacek. :wink:


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Cz maja 07, 2009 7:45 pm 
Offline
Niezmordowany forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sty 25, 2009 4:02 pm
Posty: 3319
Lokalizacja: Oława - The Promised Land
Natalio, bardzo się cieszę :D Trochę za pózno, co prawda jeśli chodzi o dredy, ale na pewno napisane jest o sposobach pielegnacji, itp. Wrocek the best!


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Cz maja 07, 2009 8:19 pm 
Offline
Blood Brothers
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sty 23, 2007 6:29 pm
Posty: 668
Lokalizacja: Kielce
Jacek, dzięki. Koncert DM można obstawiać w ciemno, tak jak BS. :D


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Cz maja 07, 2009 8:31 pm 
Offline
Niezmordowany forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sty 25, 2009 4:02 pm
Posty: 3319
Lokalizacja: Oława - The Promised Land
Nie ma za co. Masz rację, Elu, tacy Giganci nigdy nie schodzą poniżej poziomu doskonałości. Niedługo poznam Szczęściarę, która kocha muzę.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Pn maja 11, 2009 6:09 pm 
Offline
Blood Brothers + Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz lis 11, 2004 9:29 pm
Posty: 4001
Lokalizacja: Warszawa
Elzbieta Giedyk napisał(a):
Tak Mireczo, niedziela. Mamy bilety na płytę, więc sama wiesz, że trzeba poświęcić trochę czasu w "walce" o jak najlepsze miejsca na płycie :)


Ela :) nie dam rady jednak w tym terminie :( sobotę przeznaczyłam na spotkanie z podstawówką, już kolejne :) a w niedzielę obowiązki rodzinne... bardzo żałuję :(


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Pn maja 11, 2009 7:04 pm 
Offline
Blood Brothers
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sty 23, 2007 6:29 pm
Posty: 668
Lokalizacja: Kielce
Co się odwlecze, to nie... :wink: W takim razie do zobaczenia w Monachium / to do Mireczki /, do zobaczenia w Wiedniu / to do Jacka/ :D


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Pn maja 11, 2009 7:10 pm 
Offline
Blood Brothers + Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz lis 11, 2004 9:29 pm
Posty: 4001
Lokalizacja: Warszawa
Tak jest Ela :) do Monachium :) ja nocleg z 2/3 lipca już mam zarezerwowany w Monachium!


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Pn maja 11, 2009 7:21 pm 
Offline
Blood Brothers
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sty 23, 2007 6:29 pm
Posty: 668
Lokalizacja: Kielce
Ja z przyjaciółmi będę wcześniej. Piękna Bawaria czeka. :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Pn maja 11, 2009 7:29 pm 
Offline
Blood Brothers + Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz lis 11, 2004 9:29 pm
Posty: 4001
Lokalizacja: Warszawa
Ja z bratem będę pewnie około południa, połazimy trochę po Monachium :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1806 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 31  Następna strona

Strefa czasowa: UTC [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL