Forum dyskusyjne BLOOD BROTHERS

- polskiego fanklubu Bruce'a Springsteena i The E Street Band
Teraz jest Wt kwi 24, 2018 6:07 am

Strefa czasowa: UTC [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1806 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 31  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: So wrz 06, 2008 4:39 pm 
Offline
Niezmordowany forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 17, 2007 6:29 pm
Posty: 2760
Lokalizacja: long walk home...
Tak, Anouk jest super. Pare lat temu podeslano mi jej plyte i od tej pory sledze jej kariere. Anouk liryczna: http://www.youtube.com/watch?v=HIXIpbFL6BU, Anouk "z pazurkiem": http://www.youtube.com/watch?v=BytyXtiy ... re=related, Anouk i Postman: http://www.youtube.com/watch?v=F0BPNrzj ... re=related. Ma niesamowicie mocny glos "na zywo". Co do tutejszej muzyki, to poza Anouk bardzo lubie Kane i Racoon, fajnie tez spiewa Ilse de Lange, De Dijk, Van Dik Hout i wielu wielu innych. A osobne, specjalne miejsce zajmuje zespol Blof, zwlaszcza ze swoim niesamowitym projektem "Umoja".


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Cz wrz 11, 2008 5:52 pm 
Offline
Blood Brothers
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So kwi 17, 2004 10:20 am
Posty: 1012
Lokalizacja: Kraków
Od siebie dodam, iż od dłuższego czasu nie rozstaję się z płytą Amy MacDonald "This Is The Life", którą Wam właśnie chcę polecić... w mojej ocenie warto się z Jej twórczością zaznajomić...


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Pt wrz 19, 2008 2:59 pm 
Mój kuzyn był i zadzwonił do mnie, więc wysłuchałam jednej solówki... można dużo na youtube zobaczyć. :)


Góra
  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Pt wrz 19, 2008 7:23 pm 
Offline
Blood Brothers + Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 16, 2004 6:34 pm
Posty: 5759
Lokalizacja: Łódź
Kto by pomyślał, że przyjazd Claptona na koncert do Polski przejdzie niemal bez echa...


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: So wrz 20, 2008 9:40 am 
Offline
Blood Brothers
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sty 23, 2007 6:29 pm
Posty: 668
Lokalizacja: Kielce
Z tego co słyszałam, to "kolega" Dariusz Juśkiewicz był na koncercie E.Claptona / tylko nie wiem czy na naszym w Gdyni/

A co to Koncertu w Gdyni, to recenzje w G.W. i Teraz Rock były bardzo dobre. :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: So wrz 20, 2008 10:06 am 
Ja tam Mu się nie dziwię, że tak zwlekał, po tym co się stało na Jego poprzednim w Polsce koncercie.


Góra
  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: N wrz 21, 2008 10:45 am 
Offline
Aktywny forumowicz

Dołączył(a): Śr lip 04, 2007 12:54 pm
Posty: 382
Lokalizacja: Dołhobrody k/Włodawy
Kasia Zygmuntowska napisał(a):
Ja tam Mu się nie dziwię, że tak zwlekał, po tym co się stało na Jego poprzednim w Polsce koncercie.



(...) 15. i 16. października wystąpił w warszawskiej Sali Kongresowej (długo dał się prosić polskiej publiczności, nim wykonał Laylę - tekst musiał mu podawać Albert Lee). A następnego dnia pojawił się na scenie katowickiego Spodka. Jednakże oburzony brutalnym zachowaniem milicji w stosunku do młodej publiczności, przerwał koncert i ze łzami w oczach wrócił do hotelu. (...) *

*Wiesław Weiss "Wielka Rock Encyklopedia A-E"


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: N wrz 21, 2008 9:32 pm 
Offline
Blood Brothers + Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 16, 2004 6:34 pm
Posty: 5759
Lokalizacja: Łódź
Gosia Matczuk napisał(a):
Kasia Zygmuntowska napisał(a):
Ja tam Mu się nie dziwię, że tak zwlekał, po tym co się stało na Jego poprzednim w Polsce koncercie.



(...) 15. i 16. października wystąpił w warszawskiej Sali Kongresowej (długo dał się prosić polskiej publiczności , nim wykonał Laylę - tekst musiał mu podawać Albert Lee). A następnego dnia pojawił się na scenie katowickiego Spodka. Jednakże oburzony brutalnym zachowaniem milicji w stosunku do młodej publiczności, przerwał koncert i ze łzami w oczach wrócił do hotelu. (...) *

*Wiesław Weiss "Wielka Rock Encyklopedia A-E"


A który to był rok?

Przy okazji Clapton miał grać dla fanów a nie milicji... Przerywając koncert skrzywdził fanów, a nie zrobił "ku-ku" wrednym gliniarzom. A nawet zrobił im "dobrze", bo wcześniej mogli wrócić do koszar by np. golić wódę. Jak chciał im dokopać, mógł ze sceny puścić wiązkę pod adresem gliniarzy i zagrać odlotową solówkę... Ale schodzić ze sceny?!


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Pn wrz 22, 2008 10:01 am 
Offline
Blood Brothers
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn kwi 19, 2004 9:55 am
Posty: 1301
Lokalizacja: Poznań
Ja byłem na koncercie Claptona w Gdyni i obiecuję, że za jakiś czas napiszę coś więcej na ten temat.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Śr wrz 24, 2008 1:27 am 
Offline
Niezmordowany forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 17, 2007 6:29 pm
Posty: 2760
Lokalizacja: long walk home...
Ostatnio sluchalam Erica z The Cream :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Śr paź 01, 2008 11:18 am 
Offline
Niezmordowany forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 17, 2007 6:29 pm
Posty: 2760
Lokalizacja: long walk home...
Dzisiaj rusza w krótką trasę po Europie Southside Johnny & the Asbury Jukes :) Najnowszy album to Grapefruit Moon - The Songs of Tom Waits. Ci muzycy to prawdziwe zwierzaki sceniczne, tryskające energią porównywalną jedynie z Bruce'em. :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Śr paź 01, 2008 8:04 pm 
Offline
Blood Brothers
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sty 23, 2007 6:29 pm
Posty: 668
Lokalizacja: Kielce
Dla mnie Tom Waits tylko w oryginale / no może z wyjątkiem "Jersey Girl" w wiadomym wykonaniu / Wciąż mam w uszach i przed oczyma Jego magiczny koncert w Sali Kongresowej. Tom jest wielki, mam Jego kilkanaście płyt i obok B.S. to mój ulubiony artysta. Myślę, że jest w pewnym sensie dopełnieniem B.S. W inny, ale jakże cudowny sposób, opowiada wspaniałe historie . Ponadto świetnie sprawdza się na dużym ekranie. :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Cz paź 02, 2008 2:43 pm 
Offline
Niezmordowany forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 17, 2007 6:29 pm
Posty: 2760
Lokalizacja: long walk home...
Ja rowniez preferuje oryginaly. Aczkolwiek posluchac coverow od czasu do czasu lubie: czasami zdarzaja sie gorsze, ale czasami trafi sie perelka.
Southside Johnny troche mnie zaskoczyl plyta z utworami Toma Waitsa. Chyba jest tam tez duet z Tomem. Ogolnie Southside jest fanem Waitsa i nagral taki album w drodze osobistego holdu. Cos jak Springsteen z utworami Pete'a Seeger'a. Mam jednak nadzieje, ze SJ nie ograniczy sie tylko do najswiezszego materialu podczas najblizszych koncertow. A koncerty ma niesamowite...moim marzeniem jest zobaczyc wystepujacych razem Bruce'a, SJ i Bryana Adamsa - obawiam sie tylko, czy wtedy hala badz stadion wytrzymalyby taka dawke energii. :P


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Śr paź 08, 2008 7:24 pm 
Offline
Niezmordowany forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 17, 2007 6:29 pm
Posty: 2760
Lokalizacja: long walk home...
Arcade Fire - pierwszy raz uslyszalam ich przed koncertem U2. Ich utwor Wake Up otwieral wystepy U2 podczas trasy Vertigo - wspaniale intro.
Wake Up i goscinnie David Bowie: http://nl.youtube.com/watch?v=1-wEBmLht ... re=related
Wake Up z festiwalu w Glastonbury: http://nl.youtube.com/watch?v=Jq6M4PWKv ... re=related (koncowka utworu generalnie przypomina mi troche muzyke Magic Numbers)

Jak wiadomo Arcade Fire wystapili rowniez z Brucem podczas Magic tour...link wygrzebany z mojego archiwum :wink: http://nl.youtube.com/watch?v=6kwW2U19s ... re=related


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Cz paź 09, 2008 10:41 pm 
Offline
Niezmordowany forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 17, 2007 6:29 pm
Posty: 2760
Lokalizacja: long walk home...
Calkiem niedawno robilam Tacie test z nastepujacych utworow (pochodzacych z plyty Tour of Duty):
# The Doors - Riders on the Storm (7:01)
# Marvin Gaye - I Heard It Through the Grapevine (3:11)
# Steppenwolf - Born to Be Wild (3:27)
# The Troggs - Wild Thing (2:35)
# Fleetwood Mac - Albatross (3:08)
# Cream - White Room (4:54)
# Sam the Sham & the Pharaohs - Wooly Bully (2:22)
# Ike & Tina Turner - River Deep - Mountain High (3:36)
# Norman Greenbaum - Spirit in the Sky (3:58)
# Roy Orbison - Pretty Woman (2:59)
# Donovan - Atlantis (5:01)
# Jefferson Airplane - White Rabbit (2:32)
# The Byrds - Turn Turn Turn! (3:36)
# The Moody Blues - Tuesday Afternoon (Forever Afternoon) (4:07)
# The Animals - We've Gotta Get Out of This Place (3:12)
# Them - Here Comes the Night (2:46)
# Booker T en The MG's - Green Onions (2:51)
# Herd - From the Underworld (3:15)
# Dusty Springfield - Son of a Preacherman (2:26)
# The Walker Brothers - The Sun Ain't Gonna Shine Anymore (3:02)
# Aretha Franklin - Respect (2:27)
# Louis Armstrong - What a Wonderful World (2:17)

Zdal spiewajaco :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: So paź 11, 2008 8:38 pm 
Offline
Niezmordowany forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 17, 2007 6:29 pm
Posty: 2760
Lokalizacja: long walk home...
Jeszcze chyba zdazylam przed przerwa podzielic sie jednym linkiem. :)
Musze dodac, ze uwielbiam Portugalie (chyba w jednym z poprzednich wcielen bylam Portugalka 8-) ), rowniez jej muzyke. Kocham ten jezyk...
Cristina Branco jest moja ulubiona artystka z tego kraju. Dosyc czesto wystepuje w Holandii. Tu, z jednym z zespolow - Blof - nagrala tez duety. Blof nalezy z kolei do moich ulubionych zespolow z krainy pomaranczowych (maja fajne teksty plus sa to fajni ludzie). Tym samym kombinacja Cristina i Blof = piekny utwor pt. Dansen aan zee, czyli Tanczac na morzu:
http://nl.youtube.com/watch?v=wx9IGiGiLZk


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Pn lis 24, 2008 5:22 pm 
Offline
Niezmordowany forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 17, 2007 6:29 pm
Posty: 2760
Lokalizacja: long walk home...
Kings of Leon poznalam dzieki U2 (grali jako ich support podczas trasy Vertigo). Czasami przypominaja mi troche Magic Numbers. Sex on Fire pochodzi z najnowszej plyty:
http://www.youtube.com/watch?v=_Zh5mXvk ... re=related Chodza pogloski, ze U2 moze teraz wystapic jako support KoL :) ...z powodu braku "dostepnosci" sali, mozliwe, ze U2 zagra wlasnie przed KoL w Dublinie w przyszlym roku.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Pn lis 24, 2008 6:26 pm 
Offline
Blood Brothers
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sty 23, 2007 6:29 pm
Posty: 668
Lokalizacja: Kielce
Kings of Leon to jest to. Mam ich dwie poprzednie płyty i jutro dostanę do przesłuchania najnowszą, chyba się nie zawiodę. Energii mają tyle co nasz B.S. / no i jeszcze świetny głos wokalisty / :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Pn lis 24, 2008 8:47 pm 
Offline
Blood Brothers
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lis 16, 2007 11:51 pm
Posty: 652
Lokalizacja: Wrocław
Sex Of Fire był „mój” od pierwszego usłyszenia. W wywiadzie usłyszanym w Trójce wnuk/syn Leona mówił, że się trochę wstydzi, jak śpiewa te słowa.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Pn lis 24, 2008 9:55 pm 
Offline
Forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 28, 2007 3:56 pm
Posty: 90
Lokalizacja: Skierniewice
Sex on, na dodatek :D nie wierzyłem już, że to napiszę: Axl W. Rose is back!!! starzy fani chyba będą zadowoleni, ja jestem słuchając "Chińskiej demokracji". Ach, przypominają się lata 90., to były czasy :lol:


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Pt gru 05, 2008 4:06 pm 
Offline
Aktywny forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 04, 2008 11:46 am
Posty: 389
Lokalizacja: Białystok/Warszawa
Elzbieta Giedyk napisał(a):
Kings of Leon to jest to. Mam ich dwie poprzednie płyty i jutro dostanę do przesłuchania najnowszą, chyba się nie zawiodę. Energii mają tyle co nasz B.S. / no i jeszcze świetny głos wokalisty / :)


Ja jestem po prostu zachwycona ich najnowszą płytą! Nie mogę się od niej oderwać... jak rzadko kiedy, prawie wszystkie kawałki z tej płyty mi pasują... Jednym słowem, jest genialna. Nie potrafię nawet wybrać najlepszej piosenki bo wszystkie mają to "coś" :) Głos wokalisty jest jedyny w swoim rodzaju :-) Poprzednie płyty Kingsów tak średnio mi pasowały...za to ta... miodzio! :D


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Pt gru 05, 2008 11:51 pm 
Offline
Blood Brothers
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sty 23, 2007 6:29 pm
Posty: 668
Lokalizacja: Kielce
Aniu, chyba po tygodniu słuchania na okrągło wyjęłam "Leonów" z odtwarzacza w samochodzie .Teraz "króluje" w nim Jeff Buckley i jego fantastyczny album "Grace" / oczywiście B.S. zawsze mam w dużej ilości/ "Hallelujah " dla w/w wykonawców :wink:
A co do Gunsn,Roses Mario, to dla mnie ,to już historia. Trzy genialne albumy "Appetite for Destrucion" i "Use Yuour Illusion I and II " Teraz to jest tylko Axel R. / jego maniera śpiewania ,dla mnie , jest teraz w nowych utworach trochę archaiczna/ i , sorki, zbierania muzyków.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: So gru 06, 2008 8:19 am 
Offline
Niezmordowany forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 17, 2007 6:29 pm
Posty: 2760
Lokalizacja: long walk home...
"Hallelujah" to piekny kawalek...mam go w kilkunastu wykonaniach - materialu na trzy plyty co najmniej...A KoL rzadza u mnie, rzadza... :) ostatnio ogladalam teledyski Travis - mam slabosc do Szkotow i nie moge sie doczekac ich koncertu... muzyka Travis towarzyszyla mi zawsze w drodze do dentysty na poczatku tego wieku i stad dodatkowy sentyment...(do muzyki, nie do dentysty ;)) - kultowe Why does it always rain on me, rozbrajajacy clip do Sing, Turn, cover Hit me baby one more time (wersja VH1 Storytellers - to taki travisowy zart), czy jeden z moich naj - Side (fajny tekst): http://www.youtube.com/watch?v=6d0V8suBJb8 oraz http://www.youtube.com/watch?v=_kZ7znf-t-Y (Rockpalast)..


Ostatnio edytowano So gru 06, 2008 9:21 am przez iza&michael, łącznie edytowano 2 razy

Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: So gru 06, 2008 8:29 am 
Offline
Niezmordowany forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 17, 2007 6:29 pm
Posty: 2760
Lokalizacja: long walk home...
Milow to bardzo sympatyczny belgijski wokalista, ktory rowniez lubi m.in. Springsteena i chetnie podpisuje rozne gadzety w sklepiku po koncercie :) You dont know: http://www.youtube.com/watch?v=JBTh0Kmx ... re=related czy Ayo Technology: http://www.youtube.com/watch?v=pV11oDLt ... re=related to bardzo fajne kawalki.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: So gru 06, 2008 11:09 pm 
Offline
Aktywny forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 04, 2008 11:46 am
Posty: 389
Lokalizacja: Białystok/Warszawa
Elzbieta Giedyk napisał(a):
Aniu, chyba po tygodniu słuchania na okrągło wyjęłam "Leonów" z odtwarzacza w samochodzie .Teraz "króluje" w nim Jeff Buckley i jego fantastyczny album "Grace" / oczywiście B.S. zawsze mam w dużej ilości/ "Hallelujah " dla w/w wykonawców :wink:
A co do Gunsn,Roses Mario, to dla mnie ,to już historia. Trzy genialne albumy "Appetite for Destrucion" i "Use Yuour Illusion I and II " Teraz to jest tylko Axel R. / jego maniera śpiewania ,dla mnie , jest teraz w nowych utworach trochę archaiczna/ i , sorki, zbierania muzyków.


U mnie Kingsi od 2 tygodni królują w moim odwtarzaczu i winampie (oprócz Bruce'a oczywiście :)) i póki co jeszcze mi się nie znudzili... uwielbiam po prostu poniedziałkowy poranek, kiedy to na 8.30 mam isć na uczelnię i puszczam sobie w mp3 Kingsów i tak idę na przystanek i sobie podśpiewuję (czasami podskakuję = tańczę :D), uśmiecham się sama do siebie... Naprawdę ta muzyka daje mi dużo energii już od samego rana na samym początku tygodnia :) dzięki nim mam dobry humor na nudnych zajęciach na uczelni... czasami oglądam sobie jeszcze w trakcie zajęc teledyski Bruce'a, które specjalnie sobie wgrałam na odtwarzacz :D to mi pozwala przetrwać trudne momenty na uczelni :D

Co do "Hallelujah" Buckley'a... słyszałam w Trójce parę razy i też jest niesamowite... nie ma co... robi wrażenie...


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: N gru 07, 2008 2:58 pm 
Offline
Aktywny forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn wrz 22, 2008 7:55 pm
Posty: 405
Lokalizacja: Brzeg
Świetna jest ta płytka Kingsów z tego roku. Wczoraj po raz pierwszy przesłuchałam, bo mnie zainteresowaliście dyskusją o nich i bardzo mi się podobała. Pożarłam ją od razu w całości, bo każdy kolejny utwór mi się podobał, więc nie mogłam przestać. :wink:

A wspomniany kawałek "Sex On Fire" faktycznie bomba. :D


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
PostNapisane: Pn gru 29, 2008 10:12 am 
Offline
Blood Brothers

Dołączył(a): Pn maja 14, 2007 10:48 am
Posty: 737
Lokalizacja: Łódź
Chciałam podzielić się z Wami wrażeniami z koncertu, na którym miałam przyjemność być. Z koncertu muzyka z kręgu folku, poezji śpiewanej i krainy łagodności... Tomasza Szweda (znanego dobrze w środowisku country).
Wiem, że to bardzo odbiega od Waszych upodobań muzycznych, ale...


I słowo stało się ciałem.
Spełniło się moje pragnienie. Mój "pierwszy raz" z Tomaszem Szwedem ;) 20. grudnia 2008 r. w Domu Kultury Ochota na koncercie wieńczącym 30-lecie Jego wędrówek po ludzkich życiorysach.
Przez lata oglądałam Go jedynie w okienku telewizora, zawsze z niecierpliwością oczekując tego spotkania. Darzę Szweda ogromną sympatią i szacunkiem. :)
Obiecywałam sobie, że będę robić notatki, aby w pełni oddać treść tego, co będzie się działo (szczególnie, że niestety nie znam tak dobrze całej twórczości naszego barda, ale będę nad tym usilnie pracować... ). Ale... obiecanki-cacanki. Byłam tak zaaferowana, że bezwiednie poddałam się rytmowi tego "spektaklu", zapominając o przyrzeczeniu. A zatem wybaczcie niewielki chaos i moją nieudolność w "zeznaniach".

Pierwsza część spotkania była opowieścią z cyklu "Kiedy patrzę hen za siebie, w tamte lata, co minęły... ". Ale zrazu zostaliśmy poddani oczyszczającej terapii grupowej. Zajęły się nami Szwedowe ręce**, które leczą, uwalniając nasze ciała i umysły od negatywnych emocji, by po chwili tę czynność przejął Jego równie uzdrawiający głos. Jeszcze tylko zostaliśmy poddani testowi naszych umiejętności wokalnych w pieśniach masowych, który (ku zadowoleniu terapeuty) wypadł nader pozytywnie.

I zaczęło się.
Cudowna podróż przez wspomnienia, wzruszenia, okoliczności towarzyszące powstaniu kolejnych pieśni, będących wynikiem przeżyć własnych artysty, poszukiwania swojego miejsca, istoty życia, ale także obserwacji ludzi, sytuacji, fragmentów zasłyszanych rozmów. Ta wnikliwość była/jest przyczynkiem narodzin "perełek", które radują nasze dusze. Każdy odnajdzie w nich siebie. Wielu osobom pomogły spojrzeć inaczej na pewne sprawy, może nawet zrozumieć je, wielu otworzyły oczy i serca na niedole tego świata, na jego podłość, obłudę i niesprawiedliwość. Bowiem Szwed pochyla się nad ludźmi, którym się nie udało (znakomita piosenka o pewnej akcji charytatywnej). W prostych słowach potrafi oddać rzeczywistość (również tę polityczną), wejrzeć w jej absurdy, odrzeć z zakłamania.
Bacznie wpatruje się w nas, w ziemię. Wsłuchuje się w nasze emocje i przenika wnętrza.
Jest PRAWDZIWY. Nie robi krzykliwego show. Uwodzi słowem, bawi się nim, smakuje, niczym Cyrano de Bergerac. Nie tylko tworzy poezję, On po prostu nią jest. To rzemieślnik przez duże "R". Opromienia nas swoim światłem. Jest również mądrym nauczycielem. Przypomina m.in.: "Miej czas dla innych"... bo żyjemy dla kogoś, nie dla czegoś, bo pewnego dnia ktoś może nie mieć czasu dla nas. A chyba tego nie chcemy...

Druga część przyjęła formę koncertu życzeń na żywo, stwarzając okazję do przypomnienia dawno nie słyszanych piosenek.
Publiczność bez skrępowania rozmawiała z artystą (i vice versa), śpiewała wraz z Nim i bez zahamowań, spontanicznie okazywała swoją radość. Wynikało to nie tylko z przychylności rzeczonego artysty, ale przede wszystkim z tego, że w zasadzie wszyscy, na czele z głównym "winowajcą" całego "zajścia", znają się od lat jak "łyse konie" (ja chyba byłam jedynym wyjątkiem).
Nie było napięcia, nie było bariery. Wokół panował ciepły klimat przyjaźni, byliśmy uczestnikami rodzinnej biesiady, podczas której serwowano wyborną, bardzo energetyczną, krzepiącą i refleksyjną strawę duchową. Uśmiech nie schodził z naszych twarzy, może jedynie w momentach zadumania nad treścią niektórych utworów. A było tego co niemiara. Nawet nie jestem w stanie (z tych emocji) wymienić wszystkich, które złożyły się na tę czterogodzinną!!! opowieść.

Nie można zapominać także o wspaniałym Zespole Opieki Zdrowotnej, towarzyszącym Tomaszowi Szwedowi:
Katarzyna Szubartowska - wspierająca swoim głosem Wandę Kwietniewską w reaktywowanym przez obecnego również na scenie Krzysztofa Gabłońskiego (gitary), zepole "Wanda i Banda".
Janusz Tytman - pierwsza, bezkonkurencyjna mandolina Rzeczypospolitej, członek zespołu "Szwagierkolaska". Postać niezwykła z uwagi nie tylko na ogromny talent, ale przede wszystkim na bezinteresowny udział w wielu przedsięwzięciach muzycznych, tylko z racji swojej miłości do wspólnego muzykowania.
Adam Szuraj - szurający ;) po instrumentach perkusyjnych, na co dzień pracujący w Radiu TOK FM.
Jacek Szafraniec - na gitarze basowej i znakomicie debiutujący Adam Rossa (o ile się nie mylę tak się nazywa) - przy fortepianie.

NIGDY nie zapomnę tego przemiłego wieczoru. Bo było tak, jak w piosence "Czasami nie chce się wracać do domu... ". I nie chciało się wracać!! Nie obyło się bez bisów, była kolęda, były życzenia, były nawet sztuczne ognie.
A nawiązując do tytułu koncertu "... i żyli długo i szczęśliwie" przy takim terapeucie mamy to zapewnione. :)

Świat muzyki byłby ubogi bez tej skromnej, niezwykle ciepłej, gościnnej i niewymownie charyzmatycznej osobowości.

I na koniec tylko "powiem", że...
NASZ WIELKI CUKIERNIKU DZIĘKUJĘ CI
za drzewo wrażliwości na nasz gust
za smaczny jego owoc dla naszych dusz...

i za... harmonijkę. :) :)

Już tęsknię do następnego spotkania z tym PRZYJACIELEM zwyczajnego człowieka. :) :)


** Tomasz Szwed jest z zawodu psychoterapeutą. Pracuje m.in. z ludźmi pogrążonymi w śpiączce. Jest konsultantem Fundacji „A kogo?" Ewy Błaszczyk.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Pn gru 29, 2008 8:46 pm 
Offline
Blood Brothers + Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 16, 2004 11:27 pm
Posty: 2249
Lokalizacja: Warszawa
Baśka!!!!
Byłaś w sztolycy i się nawet nie odezwałaś.
Psiklość mi zrobiłaś wielką. Zwłaszcza, że mieszkam po drugiej stronie ulicy, jesli chodzi o OKO.

A że Tomek Wielkim ARTYSTĄ jest, to nawet pośrednich znawców tematu przekonywać nie trzeba.

Jego koncerty są po prostu wielkimi spotkaniami rodzinnymi.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Śr gru 31, 2008 8:04 am 
Offline
Blood Brothers

Dołączył(a): Pn maja 14, 2007 10:48 am
Posty: 737
Lokalizacja: Łódź
Krzychu!!

Hm hm... ja nie chcę nic "mówić" ;), ale ponad miesiąc temu wysłałam do Ciebie PW z informacją, że będę w Warszawie i z prośbą o pokierowanie mną, bo nie znam stolycy. I po powrocie z U.S.A. miałeś się odezwać i mi pomóc. Ale coś chyba zapomnieliśmy... ;)

A pewnie, że można było się spotkać... zwłaszcza, że byłam już dzień wcześniej i zostałam do niedzieli.

Mireczko... dziękuję Ci za słowa pochwały o moim "pisarstwie". Miło mi bardzo. :)

A Grzegorza Turnaua bardzo lubię. Kiedyś byłam na Jego koncercie. Oooo... ładnych parę lat temu. Jeszcze nie miał tak ugruntowanej pozycji. Pamiętam, że było to na łódzkim Manhattanie, w takiej niepozornej salce. Siedziałam na wyciągnięcie ręki. Turnau przy fortepianie. Było pięknie, nastrojowo, wyciszająco... :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Cz sty 08, 2009 7:49 am 
Offline
Blood Brothers

Dołączył(a): Pn maja 14, 2007 10:48 am
Posty: 737
Lokalizacja: Łódź
Coś Wam opowiem... :)


Dawno, dawno temu w najbiedniejszej części Ameryki urodził się Kopciuszek.
Na chrzcie otrzymał imiona Elvis Aaron. Nazywał się... Presley. Elvis Aaron Presley.
Jak każdy z nas miał marzenia. Takie zwykłe... o szczęściu, miłości, spełnieniu.
Wyróżniał się spośród rówieśników wrażliwością, sercem i niezwykłym instynktem muzycznym.
I głosem, który "rozbrajał" każdą duszę.

Kopciuszek, pomimo biedy, dorastał w ogromnym bogactwie. W bogactwie ciepła i bezgranicznej miłości. Zastanawiał się, czym może odwdzięczyć się za to dobro. Te rozmyślania zawiodły Go do miejsca, od którego wszystko się zaczęło.
Przemiana Kopciuszka w Księcia.
Przemiana, która wyniosła Go na szczyty popularności i dobrobytu. Wiara w siebie wyzwalała w Nim energię. Wkrótce spotkał swoją królewnę, powiększał grono "przyjaciół", wiernych Jego hojności i sławie, stworzył własne Królestwo, które z biegiem lat, z biegiem dni stawało się Jego więzieniem.

I nieustannie rozdawał. Dzielił się swoim talentem. Nie oszczędzał się. Wypełniał ludzkie serca ciepłem, radością i czarem.
Straciwszy osobę, którą kochał ponad wszystko - matkę, coraz bardziej zaprzyjaźniał się z samotnością i niezrozumieniem. Z czasem opuściła Go królewna, zabierając największy skarb Jego życia, krew z Jego krwi, kości z Jego kości - ukochaną córkę.

Wpadał w pułapkę swojej prostolinijności, nie potrafiąc stawić czoła "czarnemu Panu", który z przemyślnym wyrachowaniem wkradł się w Jego życie. I który powoli, niczym wampir, wysysał z Niego życiodajne siły. Dopełnieniem tego była zdrada "przyjaciół", która niczym zatrute jabłko trawiła Jego trzewia.

Był coraz bardziej zagubiony, rozdarty i przygnębiony. Przez całe życie poszukiwał jego sensu i odpowiedzi na pytanie: dlaczego był tym wybranym? Przeczytał setki książek, które miały Mu w tym pomóc. Prowadził niezliczone rozmowy z Bogiem i z własnym, skomplikowanym "ja". Wierzył, że był misjonarzem, głosem samego Boga. Z wielką pokorą i powagą traktował swoje, jak uważał, posłannictwo - dawania szczęścia innym poprzez śpiew. Tłumy Go uwielbiały, niemal czciły. Był dla nich jak gwiazda na niebie wskazująca drogę zagubionym wędrowcom. Był przewodnikiem dla innych, ale nie potrafił poradzić sobie z własnym życiem.

Bóg dodawał Mu sił. W Nim pokładał nadzieje i ufność. Mógł otworzyć się przed Nim całkowicie, bez skrępowania, ze szczerością dziecka... w modlitwie i pieśniach religijnych, które były dla Niego źródłem "eliksiru życia".

Jednak Książe coraz bardziej nie był w stanie unieść ciężaru odpowiedzialności za ludzi i ich emocje, podupadał na zdrowiu i w końcu Jego serce nie wytrzymało katorżniczej pracy i walki z własnymi lękami, i... "pękło". Z tysięcy oczu popłynęły łzy, w tysiącach serc zagościła ciemność. Nikt nie mógł uwierzyć, że gwiazda Księcia zgasła na zawsze. Umarła Legenda, którą był już za życia.


Nie wiadomo, czy był kiedyś szczęśliwy. Na pewno scena była namiastką tego stanu i widok rozentuzjazmowanych twarzy, łapczywie chłonących każdy Jego gest i słowo.

Jedyną prawdę o Elvis'ie Presley'u zna(ł) tylko... Elvis Presley.
Nie usłyszymy jej z ust innych ludzi, bo każdy tworzy własną historię, upiększając ją dla uzyskania lepszego efektu i wykazania w niej ważności własnej osoby w życiu Legendy.

A przecież jedynym bohaterem tej opowieści jest Elvis Aaron Presley. I kraina Jego muzycznych fascynacji. Jego niezmienny wpływ na kolejne już pokolenia.
FENOMEN NIEŚMIERTELNOŚCI człowieka, który nie był kryształowy. Miał zalety, ale i wady. Człowieka, który do końca był wierny swojemu "posłannictwu".

Niezaprzeczalnie był/jest DAREM dla ludzkości. To z Niego wielu czerpie inspiracje, motywacje, a przede wszystkim doping do pokonywania własnych słabości i trudności, i wyzbycia się lęku przed światem. Bo skoro Kopciuszkowi udało się przywdziać książęce szaty, to może i my mamy taką szansę...
Dostąpiliśmy przywileju bycia spadkobiercami Jego dziedzictwa i jednocześnie obowiązku pielęgnowania tego dobytku. Ale jakże miły to obowiązek. :)


Dla każdego z nas to dziedzictwo przedstawia sobą inną wartość.
Dla mnie wartością jest to, co namacalne, co można poczuć całym sobą.
Piosenki. Bezustannie rozpalające serce, czyniące zamęt w duszy, przywołujące uśmiech myśli ciepłem i czułością jedynego, niepowtarzalnego głosu. Liczy się tylko... m u z y k a... Reszta jest milczeniem...


A jeżeli chodzi o innych artystów... myślę, że gdyby nie Elvis, wielu z Nich nie pojawiłoby się na firmamencie muzycznego świata. Niektórzy nawet nie odkryliby w sobie drzemiących w nich talentów i namiętności. Powiększyliby grono sprzedawców, kelnerów, inżynierów, czy... kierowców ciężarówek...

Zresztą "posłuchajcie" sami:

Nasz Bruce:
Naprawdę przeskoczyłem przez ogrodzenie Graceland'u, aby spotkać się z Elvis'em. Nie wiedziałem, że w tym czasie występował w Lake Tahoe. Na scenie nie tylko śpiewał, ale potrafił śmiać się z całego świata i z samego siebie, a i świat śmiał się wraz z Nim, ale równocześnie potrafił być na serio poważny. Był tak wielki, jak cały nasz kraj, tak wielki, jak wielkie są marzenia. Miał więcej talentu w jednym małym palcu, niż wielu, o ile nie wszyscy, którzy uzurpują sobie prawo do miana gwiazd w całej osobie. Byli pretendenci, byli kandydaci, ale jest tylko JEDEN KRÓL.


Bob Dylan:
Kiedy usłyszałem głos Elvis'a wiedziałem, że nie będę pracował dla nikogo i nikt nie będzie moim boss'em. Kiedy usłyszałem Go po raz pierwszy miałem uczucie, jakbym wyrwał się z więzienia. Najważniejsze wydarzenie w mojej karierze? Łatwa odpowiedź. Dzień, kiedy Elvis nagrał jedną z moich piosenek.


Bill Wyman:
Wykonując utwory na swój specyficzny sposób, połączył czarną muzykę z białą. Był ekscytujący i był naszą siłą napędową.


Sammy Davis jr.:
W skali od jeden do dziesięciu, dałbym Mu jedenaście.


Mick Jagger:
Nikt nigdy nie dorówna Jemu... On jest nadal najlepszy.


John Lennon:
Przed Elvis'em nie było NIC.


Rod Stewart:
Ludzie tacy jak ja, Mick Jagger i inni, to ci, którzy podążaja Jego śladami.


Cliff Richard:
Elvis inspirował moją karierę. Nikt nie brzmi jak On.


Elton John:
Elvis był pierwszą osobą śpiewającą rock'a, którą usłyszałem. Tego samego tygodnia moja mama wróciła do domu z kilkoma nagraniami Elvis'a, łącznie z "Heartbreak Hotel" i one zmieniły moje życie. Mówię szczerze, On zupełnie zmienił sposób mojego myślenia o muzyce.


Paul Simon:
Zacząłem grać na gitarze, bo chciałem być Elvis'em Presley'em.


Jim Morrison:
Elvis był jednym z najlepszych i unikalny. Nadał całej sprawie bieg i zasługuje na moje uznanie, i nas wszystkich.


Tom Petty:
Pokochałem Elvis'a i rock'n'roll'a w wieku 11. lat. Zobaczyłem Go kiedyś na Florydzie, gdzie kręcił film "Follow That Dream". Był niewiarygodnie przystojny i miał niewiarygodne spojrzenie. I właśnie wtedy zaczął się mój romans z rock'n'roll'em.


Little Richard:
Elvis był piękną osobą, naprawdę, a Jego wszystkie nagrania były kolosalnie wspaniałe. Dla mnie najlepszymi były te z Sun.


James Brown:
On białych Amerykanów sprowadził na ziemię.


** Dzisiaj mija 74. rocznica urodzin Elvis'a Presley'a. :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Cz sty 08, 2009 9:51 am 
Offline
Niezmordowany forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt wrz 25, 2007 8:54 pm
Posty: 1192
Lokalizacja: Warszawa
Barbara Knappik napisał(a):

** Dzisiaj mija 74. rocznica urodzin Elvis'a Presley'a. :)


"Bye-bye Johnny
Johnny bye-bye
You didn't have to die
You didn't have to die"
(B.Springsteen "Johnny Bye Bye")


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Cz sty 08, 2009 12:37 pm 
Offline
Aktywny forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn wrz 22, 2008 7:55 pm
Posty: 405
Lokalizacja: Brzeg
I jak zwykle, kto ma najwięcej gadane i najdłuższą wypowiedź...? :wink:


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Cz sty 08, 2009 4:52 pm 
Offline
Blood Brothers
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn kwi 19, 2004 9:55 am
Posty: 1301
Lokalizacja: Poznań
Ciekawostka. Usłyszałem to w Trójce u Bukartyka jakiś czas temu i wtedy pomyślałem sobie że to fajny pomysł i niezły tekst. Na zjeździe fanklubowym mogli by spokojnie dla nas zagrać

http://pl.youtube.com/watch?v=yJkpNOZgTPc


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Cz sty 08, 2009 10:48 pm 
Offline
Blood Brothers
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lis 16, 2007 11:51 pm
Posty: 652
Lokalizacja: Wrocław
Opowiadaj Basiu, opowiadaj. Tak przyjemnie Ciebie posłuchać!


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Pt sty 09, 2009 1:05 am 
Offline
Blood Brothers
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So kwi 17, 2004 10:20 am
Posty: 1012
Lokalizacja: Kraków
Swego czasu Bruce grał dwa koncerty w Canadzie, gościnnie wystąpił zespół Arcade Fire... warto posłuchac ich twórczości, miałem okazję się niedawno przekonać... polecam.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Śr sty 21, 2009 2:53 pm 
Offline
Niezmordowany forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 17, 2007 6:29 pm
Posty: 2760
Lokalizacja: long walk home...
Arcade Fire grają fajnie. Parę postów wcześniej podałam dla chętnych linka do utworu Wake Up (chyba do wersji zagranej razem z D. Bowie). Jako, że Wake Up, to mój ulubiony utwór AF, podam linka do czysto "arkadowego" wykonania tego utworu: http://www.youtube.com/watch?v=DEKC5pyO ... re=related
Mnie to już chyba do końca życia będzie się ten utwór kojarzył z koncertami U2 z trasy Vertigo (przy tej muzyce chłopaki z U2 wchodzili na scenę). To właśnie dzięki Bono&Co "odkryłam" ten zespół (podobnie było z KoL, Kaiser Chiefs, Snowpatrol, the Killers i innymi supportami U2 - oni to mieli nosa do wybrania nieznanych, a dobrych zespołów na swoje supporty).
Arcade Fire to rownież zespół, który jest lubiany przez Springsteen'a (gdzieś był kiedyś artykuł, czy wywiad z Bruce'm, w którym rownież była mowa o AF).


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Śr sty 21, 2009 3:06 pm 
Offline
Niezmordowany forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 17, 2007 6:29 pm
Posty: 2760
Lokalizacja: long walk home...
Dzisiaj mam wolne, dlatego tak Was "atakuje" postami, za co przepraszam...
Jak juz pisalam wczesniej, uwielbiam od lat szkocki zespol Travis - chlopaki graja w/g mnie super, ich koncerty sa niesamowite (wspanialy kontakt z publicznoscia i rozne spontaniczne sytuacje, jak np. spacer Frana wsrod publiki, tak, ze mozna bylo sobie zrobic z nim fotke i nawet zatanczyc). Nie bede sie rozpisywac na temat szkockiego akcentu, ktory kocham :)
Ich najnowszy singiel to Song to Self: http://www.youtube.com/watch?v=LK_ScHgPvCA. Tutaj maly akustyczny kawalek: http://www.youtube.com/watch?v=1ftGFuFR4_Y
Juz w lutym maja trase po Niemczech. Chlopaki z Travis czesto rowniez spotykaja sie z forumowiczami po koncertach w pubach. :)
"Before you were young" http://www.youtube.com/watch?v=rqMuKy5V ... annel_page to tez fajny kawalek. Szkoda, ze nie ma tyle bootlegow dobrej jakosci, co w przypadku Bossa..


Ostatnio edytowano Śr sty 21, 2009 3:40 pm przez iza&michael, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Śr sty 21, 2009 3:26 pm 
Offline
Niezmordowany forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 17, 2007 6:29 pm
Posty: 2760
Lokalizacja: long walk home...
Ja jeszcze tylko na chwilke !
Pochwale sie, ze zlapalam to plektrum, ktore jest rzucane przez Douga podczas utwory Flowers in the Window, co mozna tu zobaczyc: http://www.youtube.com/watch?v=vSdeBGJw ... re=related. Do tego dostalam jeszcze drugie plektrum potem:) A co jeszcze lubie odnosnie Travis, to covery wykonywane przez nich. Np. I kissed a Girl (utwor, ktory w oryginale niezbyt mnie interesuje, bardzo mi sie podoba w wykonaniu Travis. Zreszta oni zaczeli robic covery tego typu piosenek dla zabawy, a w sumie wychodza im fajne wersje): http://www.youtube.com/watch?v=qDRf4wpq ... re=related, http://www.youtube.com/watch?v=WNDba2HMEc4 (z Andym).
ps: a w radio leci Queen of the Supermarket, tez ladny kawalek.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Śr sty 21, 2009 5:23 pm 
Offline
Blood Brothers
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lis 16, 2007 11:51 pm
Posty: 652
Lokalizacja: Wrocław
iza barczynska napisał(a):
a w radio leci Queen of the Supermarket, tez ladny kawalek.

O, Holender! Mają jakieś fory :) ?


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Śr sty 21, 2009 6:24 pm 
Offline
Blood Brothers + Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 16, 2004 6:34 pm
Posty: 5759
Lokalizacja: Łódź
iza barczynska napisał(a):
Dzisiaj mam wolne, dlatego tak Was "atakuje" postami, za co przepraszam...


Dawaj, dawaj! Pisz ile możesz, bo zawsze masz ciekawe informacje. A ostatnio jakoś mało Ciebie było widać...


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Śr sty 21, 2009 7:20 pm 
Offline
Niezmordowany forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 17, 2007 6:29 pm
Posty: 2760
Lokalizacja: long walk home...
Kochani, tutaj jest obrazek z festiwalu Pinkpop: http://www.youtube.com/watch?v=FDLylHIh ... re=related W TV sa relacje, badz na zywo (za zgoda artystow), albo chociaz skroty z tego festiwalu. Powyzszy kawalek to Chasing Cars w wykonaniu lubianego przeze mnie Snow Patrol. Jak widac, niezla masa ludzi na takim festiwalu i zeby byc blisko sceny, trzeba byc na wszystkich wczesniejszych koncertach na scenie (trwaja chyba caly dzien, a Bruce jest na zakonczenie). Co do Chasing Cars, to polecam wersje z innego festiwalu w NL, z Lowlands: http://www.youtube.com/watch?v=0GxgtBjQuzg - jak dla mnie, zdecydowanie przepiekny kawalek.


Ostatnio edytowano Śr sty 21, 2009 7:46 pm przez iza&michael, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Śr sty 21, 2009 7:46 pm 
Offline
Niezmordowany forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 17, 2007 6:29 pm
Posty: 2760
Lokalizacja: long walk home...
Zapomnialam dodac, ze powyzszy wystep Snow Patrol na Pinkpop mial miejsce w namiocie na jednej ze scen bocznych. Obrazek ze sceny glownej (czyli tej, na ktorej bedzie tez Bruce) to np. wystep Red Hottow: http://www.youtube.com/watch?v=ynhChNKRVB0


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Śr sty 21, 2009 9:04 pm 
Offline
Aktywny forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn wrz 22, 2008 7:55 pm
Posty: 405
Lokalizacja: Brzeg
Uwielbiam Chasing Cars :P


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Śr sty 21, 2009 10:04 pm 
Offline
Blood Brothers
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sty 23, 2007 6:29 pm
Posty: 668
Lokalizacja: Kielce
Iza, chyba mamy podobne gusta muzyczne . TRAVIS jest świetny / zwłaszcza polecam "The Man Who" i "The Invisible Band" /, a Snow Patrol też jest cool. :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Pt sty 23, 2009 4:35 pm 
Offline
Aktywny forumowicz

Dołączył(a): Śr lip 04, 2007 12:54 pm
Posty: 382
Lokalizacja: Dołhobrody k/Włodawy
Piotr Zięba (Smyrgu) napisał(a):
swego czasu Bruce grał dwa koncerty w Canadzie gościnnie wystąpił zespół Arcade Fire... warto posluchac ich twórczości, miałem okazje sie nie dawno przekonać...polecam


Arcade Fire - Born In The U.S.A. (at the Obama Staff Ball 2009
http://www.youtube.com/watch?v=37pX7KCYgDE


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Pt sty 23, 2009 6:30 pm 
Offline
Niezmordowany forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 17, 2007 6:29 pm
Posty: 2760
Lokalizacja: long walk home...
Elzbieta Giedyk napisał(a):
Iza, chyba mamy podobne gusta muzyczne . TRAVIS jest świetny / zwłaszcza polecam "The Man Who" i "The Invisible Band" /, a Snow Patrol też jest cool. :)


Ela, chyba rzeczywiście słuchamy sporo tej samej muzyki :) Widziałaś ten wystep w TOTP: http://www.youtube.com/watch?v=81L0Ms7fkvo? Trochę dawno temu już miał miejsce, ale do dziś rozmiesza mnie nawiązanie do teledysku Sing (bardzo lubię ich teledyski... polecam Travis - DVD Singles!).
A tu jeszcze jeden (starszy) link: http://www.youtube.com/watch?v=f4AdBE6cFvg <----- :P :lol:
<<<Ali>>>
(zjadło mi wpisany fragment rozmowy między Ali a Franem hmm... ale i tak lepiej sobie posłuchać w powyższym linku).
Ostatni album Travis brzmi inaczej, nie jest to klasyczny Travis-sound, ale znajduje się na nim parę perełek. I na żywo utwory brzmią jednak o niebo lepiej niż na płycie. :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Cz sty 29, 2009 11:56 pm 
Offline
Niezmordowany forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 17, 2007 6:29 pm
Posty: 2760
Lokalizacja: long walk home...
Duffy vs. the Police - Mercy for Roxanne: http://www.youtube.com/watch?v=CzMmDwZqtQ0


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Cz sty 29, 2009 11:57 pm 
Offline
Niezmordowany forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 17, 2007 6:29 pm
Posty: 2760
Lokalizacja: long walk home...
Podczas koncertów w Holandii, Steve wybrał się na koncert The Hives w Amsterdamie. Oto ten zespol: http://www.youtube.com/watch?v=xPVpggvwbFQ


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Pt sty 30, 2009 12:03 am 
Offline
Niezmordowany forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 17, 2007 6:29 pm
Posty: 2760
Lokalizacja: long walk home...
Muzyka Starsailor też za mną "chodzi" od paru lat... ich najnowszy singiel: http://www.youtube.com/watch?v=nqH-RoDX ... re=related
... a tu trochę starsze Four to the Floor: http://www.youtube.com/watch?v=kipZhKOr ... re=related


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Pt sty 30, 2009 12:15 am 
Offline
Niezmordowany forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 17, 2007 6:29 pm
Posty: 2760
Lokalizacja: long walk home...
"I was made for loving you" w wykonaniu Maria Mena: http://www.youtube.com/watch?v=Vuo8D_e4W_U
.. a na dobranoc jeszcze Duńczycy z akustyczną wersją, nagrana w Holandii, trochę już starszego utworu (bo z 2004) I Surrender: http://www.youtube.com/watch?v=fdN0Ydmd ... re=related
i jeszcze wersja "oficjalna": http://www.youtube.com/watch?v=sorkafBZhLE


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Pt sty 30, 2009 12:20 am 
Offline
Niezmordowany forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 17, 2007 6:29 pm
Posty: 2760
Lokalizacja: long walk home...
Dobrze, a już na zdecydowane dobranoc na cały weekend The Killers i "Human": http://www.youtube.com/watch?v=d97XFGR_ ... re=related
Podobno Killersi mają w planach nagranie nowego albumu tylko i wyłącznie z coverami... ciekawe, czy znajdzie się wśród nich jakiś utwór Bruce'a... w sumie podobno Killersi chcieli wystąpić na Pinkpop ze względu na obecność Boss'a :) I ogólnie podobno lubią Boss'a, zwłaszcza płytę "Born to Run" :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: So sty 31, 2009 10:18 am 
Offline
Niezmordowany forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 17, 2007 6:29 pm
Posty: 2760
Lokalizacja: long walk home...
Od pewnego czasu "chodzi" za mna również The Gaslight Anthem: http://www.youtube.com/watch?v=6_bQiIZXC9I
Bruce podobno lubi się wybrać na ich koncerty.
http://www.youtube.com/watch?v=sUKbiZGk ... re=related

Link do ich coveru "I'm on Fire" jest w innym dziale. :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Pn lut 02, 2009 12:24 pm 
Offline
Niezmordowany forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So kwi 17, 2004 11:09 am
Posty: 574
Lokalizacja: Pieńsk
Hej! A był ktoś może na Australian Pink Floyd Show? Ja byłam w sobotę i naprawdę polecam. Nie przepadam za takimi coverowcami, ale tak sobie pomyślałam, oryginalnego składu już i tak nie zobaczę, to pójdę na coś takiego.

Wrażenia niesamowite, muzyka świetna, odwzorowanie niesamowite, wspaniałe prawie 3 godzinne show.

No i mają Polkę w zespole, pani Ola pokazała klasę w Great Gig In The Sky.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Wt lut 03, 2009 11:38 pm 
Offline
Niezmordowany forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 17, 2007 6:29 pm
Posty: 2760
Lokalizacja: long walk home...
Australian Pink Floyd nie znam, ale z checia sie zapoznam, poszukam w sieci....
A dzisiaj 50 rocznica smierci Buddy Holly...RIP... http://www.buddyhollyonline.com/


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Śr lut 04, 2009 1:55 pm 
Offline
Niezmordowany forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 17, 2007 6:29 pm
Posty: 2760
Lokalizacja: long walk home...
Wow ! "Moje" Szkoty Travisy beda w Krakowie w maju !!! :P :P :P me happie me happie me happie :D Na Cracow Screen Festival http://www.cracowscreenfestival.pl/ :D :P :D :P


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Cz lut 05, 2009 11:01 pm 
Offline
Niezmordowany forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn lis 12, 2007 9:15 am
Posty: 1287
Lokalizacja: Katowice
Dzisiaj w pewnym radio grali sporo U2... i kiedy puścili Desire coś mi to przypomniało http://www.youtube.com/watch?v=wzvhFBazWWE lub http://www.youtube.com/watch?v=CZtZNBDoIRI&feature=related i jeszcze ta harmonijka ;) ...ooo she's the one.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Pt lut 06, 2009 12:42 am 
Offline
Forumowicz na dorobku
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So sty 12, 2008 3:05 pm
Posty: 20
Lokalizacja: Opole
Polecam wam FLEET FOXES chlopaki z seattle plyte wydalo stare dobre subpop (ci od nirvany, mother love bone i innych grunge'owych kapel lat 80/90) choc nie swiadczy to o tym ze graja to samo. jest to moje odrycie roku 2008, graja cos jakby przynajmniej ja to kojaze z beach boys ;]

http://www.youtube.com/watch?v=brZTvGIzeGg
http://www.youtube.com/watch?v=DrQRS40OKNE


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Pt lut 13, 2009 4:04 pm 
Offline
Niezmordowany forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt wrz 23, 2008 12:28 pm
Posty: 519
Lokalizacja: Land of Hope and Dreams
zasadniczo tylko Dire Straits/Mark Knopfler. A poza tym również Carly Simon, Stonesi, Police, troche U2, stary Genesis.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Pt lut 13, 2009 4:09 pm 
Offline
Blood Brothers
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So kwi 17, 2004 10:20 am
Posty: 1012
Lokalizacja: Kraków
Mirosław Kwiatkowski napisał(a):
zasadniczo tylko Dire Straits/Mark Knopfler. .


mamy cos wspolnego... :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: Pt lut 13, 2009 4:44 pm 
Offline
Niezmordowany forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt wrz 23, 2008 12:28 pm
Posty: 519
Lokalizacja: Land of Hope and Dreams
Piotr Zięba (Smyrgu) napisał(a):
Mirosław Kwiatkowski napisał(a):
zasadniczo tylko Dire Straits/Mark Knopfler. .


mamy cos wspolnego... :)


nawet więcej - natbush, on silent wings i większość z Private Dancer - chyba zaczynam byc zbyt sentymentalny - ale z płyt pod pojeciem WSZYSTKO to tylko Boss i DS.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
Cytuj  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1806 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 31  Następna strona

Strefa czasowa: UTC [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL